Ta impreza miała jedną wadę – była tak ze 2-3 dni za krótka. Dawno nie pamiętam konferencji, na której nie przespałem żadnej nocy w trakcie. Masa ciekawych ludzi i pełno blogerów różnych kategorii. To ostatnie zresztą było świetne – poznałem tyle różnych podejść do blogowania (czasem kompletnie niezrozumiałych), że mózg mi się zaczął roztapiać.
Prezentacje były niedługie, przerw było spoko, ogólnie: program nie był “napompowany” niepotrzebnie, można było spokojnie posiedzieć i pogadać z ludźmi. Świetny był hydepark, gdzie blogerzy w pięciominutowych prezentacjach pokazywali swoje pomysły. Nawet nie dlatego, że prezentowały się jakieś świetne blogi, tylko dlatego, że pokazywało to różnorodność blogosfery.
Jeżeli o prezentacje chodzi to zachwyciło mnie wystąpienie Kuby Górnickiego, który miał strasznie mało chwytliwy tytuł prezentacji, ale mówił bardzo ciekawe rzeczy o wykorzystaniu Social Media w obalaniu reżimów.
Gdybym się miał do czegoś przyczepić: w serii Ring (takie niby pojedynki pomiędzy blogerami) bardzo mało iskrzyło, bo organizatorzy podjęli złą decyzję. Brali po dwóch blogerów z różnych środowisk. Tak różnych, że nie bardzo potrafili mówić tym samym językiem, a więc też nie bardzo mieli się o co sprzeczać. Zamiast debat wyszły więc bardziej takie “podwójne wywiady”, ale i tak było fajnie, bo ludzie ciekawi.
Plusami tej konferencji była masa fantastycznych ludzi i “otwarty” program, który pozwalał faktycznie na integrację a nie tylko oglądanie prezentacji cały dzień. Liczę na zaproszenie za rok :) Z tego co wiem mają być dostępne nagrania, więc będziecie mogli oglądać moje wystąpienie i cała resztę.
P.S. Ryfka, nie wybaczę Ci, że Cię nie było.