A w zasadzie nie tablet, tylko konsolę z wbudowanym dotykowym ekranem. Pomysł świetny, jako sprzęt dla domowego użytku dla graczy. Nie trzeba się podpinać do telewizora (niektórzy – jak ja – wręcz nie lubią grania na ekranie oddalonym o kilka metrów), nie trzeba go nawet mieć.
Jest to o tyle ciekawe, że Fiona nie jest kolejnym konkurentem na rynku około-iPadowym, tylko kompletnie nowym, bardzo ciekawym produktem. Ma kosztować poniżej 1000 dolarów, czyli jak na mocną konsolę z Intelem i7, wbudowanym ekranem i dwoma kontrolerami – całkiem nieźle.
No i równie ważne: to nie tylko ładne rendery, sprzęt został pokazany na CES i według Engadget działa bardzo sympatycznie, prawie się nie grzeje i zaskakuje lekkością. Super :)
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.



