Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.

Groupon próbuje robić marketing na blogach (Update: stanowisko firmy)

Piękna historia z serii “jak nie odzywać się do blogerów”. Osoby dramatu: Eliza (Fashionelka), blogerka modowa (!) z 60 000 unikalnych użytkowników (!!!) i ludzie z Groupona. Ci drudzy wysyłają uroczego maila:

Jesteśmy pod wrażeniem Pani bloga kulinarnego i i tego jak pisze Pani o swojej pasji. Jak pewnie Pani wie, nasza firma oferuje kupony zniżkowe na różne produkty i usługi m.in. bony do restauracji. Byłoby nam niezmiernie miło, gdyby zechciała Pani wspomnieć na swoim blogu o naszych zniżkach. Nie chodzi tu o żadną agresywną reklamę, ale poprostu wzmiankę, lub krótki artykuł na temat reastauracji bądź kuchni danego regionu, z linkiem do naszej strony. W zamian proponujemy kupon o wartości 50 zł, do wykorzystania na dowolną ofertę Groupon.

Po pierwsze, chyba nie wiedzą do kogo piszą. Po drugie, odzywanie się do blogera z tyloma czytelnikami, oferując mu w zamian za tekst sponsorowany 50 zł, które ma im potem oddać, zakrawa o jakiś dowcip. Ale czytajcie dalej.

Nasza bohaterka oczywiście odpisuje, że w sumie to prowadzi bloga o modzie, a nie o kuchni. Odpowiedź Groupona:

Podałam jedynie przykład tematu, ostateczny wybór oczywiście należy do Pani.

Bez komentarza :)

Update: Informacja z Groupona na ten temat:

Groupon Polska przeprasza wszystkie osoby i organizacje, które w ostatnich dniach otrzymały propozycje współpracy od osoby występującej w naszym imieniu. Osoba ta odbywa staż zawodowy w jednym z biur Grouponu i zarówno jej inicjatywa, jak i zaproponowane przez nią (według nas nie do przyjęcia) warunki współpracy nie były autoryzowane lub konsultowane z osobami odpowdzialnymi za komunikację i marketing w firmie Groupon.

Jest nam niezmiernie przykro z powodu zaistniałej sytuacji i zapewniamy, iż tego typu działania nie są praktykowane ani pochwalane przez Groupon.

Szczerze mówiąc trochę mnie nawet zdziwiło jak… paniczna była reakcja firmy :)




© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.