Po miesiącach czekania dostaliśmy nowego iPhone, w którym widzę dwie ciekawe rzeczy: Siri (ale ciekawe jako proof of concept, nie praktyczna funkcja) i świetna kamera (jeszcze lepsza niż w czwórce).
Pytanie, dlaczego przy tak – jakby nie było – niedużym update Apple czekało aż do teraz? Gdybym miał zgadywać: chcą zmienić swój kalendarz, jeśli chodzi o wydawanie nowego sprzętu.
Na dzień dzisiejszy obstawiałbym taki układ: Apple postanawia zawalczyć o rynek i zwiększyć liczbę update. I tak około kwietnia spodziewałbym się pokazania nowego iPada i zmienionego iPhone 5, a potem w październiku – w okresie przedświątecznym – poprawionego iPhone 5S.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


