Konferencja Amazonu jeszcze się nie rozpoczęła (zostało kilka minut), a już Bloomberg opublikował informacje o nowym produkcie: Amazon Kindle Fire. W skrócie: 7-calowy tablet za $199, czyli nieco taniej, niż myśleliśmy. Za chwilę powinniśmy dowiedzieć się od prawidłowego źródła, co i jak.
Ma się również pojawić tańsza wersja czytnika Kindle – za $79 dolarów. Wow!
Jest zdjęcie – widzicie je po lewej. Całkiem sporo informacji wycieka dosłownie kilka minut przed startem prezentacji :)
Pierwsze informacje sugerują, że Kindle Fire to bardzo tani, bardzo ograniczony (z powodu ceny), ale całkiem fajny tablet oparty o przerobionego nie do poznania Androida.
Dodali wyświetlanie strony podczas czytania. No wreszcie! Podobno to “trudniejsze niż sądzicie”.
Mamy Kindle Touch – odpowiedź na najnowszego Nooka, czyli e-inkowy czytnik dotykowy. Śliczny!
Zdjęcie via The Verge. Czytnik jest biały, zgrabny i sprawia wrażenie naprawdę nieźle wykonanego – a przynajmniej, lepiej wykonanego niż obecna generacja Kindle. Może nie będzie trzeszczał.

Cena: $99 za wersję WiFi, $149 za wersję 3G! Wow! Tego się nie spodziewałem!
Jest też budżetowa wersja Kindle za $79 – uproszczona, ale wygląda całkiem ok! Kurde, jaram się, naprawdę świetne rzeczy.
Mamy więc trzy czytniki: Kindle ($79), Kindle touch ($99), Kindle touch 3G ($149). Ten najtańszy nie ma klawiatury, ale nie ma też ekranu dotykowego – trochę dziwne.

Jest Kindle Fire – tablet. Wygląda jak PlayBook. Kupili pozostałości po częściach od RIM pewnie, hehe.
Nie jest za ładny, ale podobno jest prosty i działa całkiem szybko. Dane są synchronizowane z chmurą Amazonu “w tle”.
Moja opinia na szybko – wygląda to bardzo fajnie. Tani, niezłej jakości tablet. Dla tych, którzy chcą mieć taki gadżet, ale nie chcą wydawać $499 na iPada. Bardzo mi się podoba.
Amazon Silk – wow.
Są już spoty reklamowe na YouTube.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


