Pamiętacie JooJoo? Dla przypomnienia – prawie rok temu pisałem:
Po długiej historii tworzenia Joojoo (wcześniej jako Crunchpad), z supertaniego (za 200 dolców) i prostego tabletu opartego o przeglądarkę powstał gadżet jakości chińskiej podróbki, tyle że kosztujący $500. Gdybyście nie zauważyli – to cena podstawowego modelu iPada.
Swoją drogą, kiedyś Fusion Garage wysłał maila z prośbą o feedback do wszystkich właścicieli tabletu Joojoo… wklejając ich adresy w CC, tak, że wszyscy widzieli wszystkich. Nie był to jednak wielki wyciek danych, bo klientów było… sześćdziesięciu czterech.
Teraz firma zaprezentowała dwa nowe produkty – dziesięciocalowy tablet i czterocalowy telefon. Oba oparte na systemie Grid OS, opartym na Androidzie. Soft nie należy do najładniejszych – coś w klimatach BlackBerry OS, tylko jeszcze brzydsze.
A sprzęt? Ot, taki sobie kanciasty tablet i taki sobie kanciasty telefon. Wiemy, że Fusion Garage to mistrzowie tzw. kreatywnej fotografii, więc to, że wyglądają na cienkie jeszcze nic nie znaczy. Nie znamy ceny, nikt nie miał ich w rękach.
Traktujcie to na zasadzie ciekawostki, bo nic ciekawego z tego nie wyjdzie. Zabawne jest to, że po JooJoo jeszcze raz próbują, podczas gdy nawet ich strona www wygląda na zrobioną na kolanie (polecam pobawienie się linkami, zresztą kliknijcie na ten poniżej i sprawdźcie co tam jest :)).

Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


