Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.

Autor

Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na Twitterze też jestem.

Menu

Ja na Facebooku
Fanpage playr
Twitter
RSS
O autorze
Ding.pl
23:01

Newsy są zepsute, ale tak naprawdę nikt nie wie, jak je naprawić

Trafiłem ostatnio na ciekawy artykuł na blogu Andy’ego Rutledge, oparty o prostą ale kontrowersyjną tezę – forma newsów w internecie jest do kitu i trzeba ją zmienić. Spojrzenie w głównej mierze dotyczy designu, ale również procesu konsumpcji newsa jako takiego.

Warto to przeczytać, ale nie bezkrytycznie. Łatwo w tym momencie spojrzeć na naprawdę niezłe projekty załączone do artykułu i uznać: “tak, tak właśnie powinien wyglądać news”. Ale nie powinien.

Andy proponuje zmianę wyglądu portalu New York Times na skrajnie minimalistyczny, jak na dzisiejsze standardy newsów. Prawdopodobnie każdemu z Was się spodoba. Użył nawet tej samej czcionki co ja na blogu. Ale założę się, że taka zmiana doprowadziłaby do znacznego spadku oglądalności serwisu.

Zaproponowany projekt jest całkowicie logiczny i ułatwia prostą nawigację po treści. Problem, którego autor nie zauważa, to to, że czytelnicy wchodząc na stronę nie chcą szukać treści. Chcą żeby to treści znalazły ich.

Stąd kolejne bloki tematyczne, narzędzia nawigacyjne, specjalne bloczki promocyjne. Rutledge proponuje kilkupoziomowe menu i wyszukiwarkę z sugesterem, która zastąpi wiele elementów nawigacyjnych. Problem w tym, że portalowe doświadczenie od dawna mówi, że ludzie nie klikną w zakładkę, której nie widzą, po to, żeby sprawdzić co tam jest – nawet, jeżeli treść może być dla nich potencjalnie bardzo interesująca. Nie wspominam już, że pomysł ręcznego wyszukiwania części rzeczy jest po prostu absurdalny.

Czy newsy są “zepsute”? To zależy od punktu widzenia. Patrząc jako projektant, pewnie trochę tak. Patrząc z punktu widzenia użytkownika czytającego konkretny artykuł: też. Z punktu widzenia czytelnika, który wchodzi i nie wie sam czego szuka: niekoniecznie. Cała ta sprawa jest na pewno warta uwagi i prędzej czy później będziemy musieli – mam tu na myśli twórców treści – coś z tym zrobić. Ale pomysły z poniższego linka lepiej traktować jako ciekawostkę.


© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.