Andrzej Puczyk:
Choć aplikacja, która trafiła do Mac App Store nie jest dużym Photoshopem, warta jest uwagi. Adobe wyposażyło ją w szereg możliwości, z których najczęściej korzystają użytkownicy, w związku z czym świetnie sprawdzi się do mniej wymagających zastosowań. Wśród głównych funkcji można znaleźć m.in. przewodniki jak krok po kroku upiększyć fotografie, funkcje retuszujące, możliwość łączenia kilku zdjęć w jedno perfekcyjne, oraz wiele wiele innych. Do dyspozycji użytkownika przeznaczono ponad 50 różnych narzędzi i setki filtrów.
Photoshop Elements to taki dziwny, strasznie irytujący program. Wygląda jakby ktoś go zrobił z myślą o tym, żeby wkurzać grafików i zmuszać ich do zakupu “dużej” wersji. Traktujcie to jako ciekawostkę, moim zdaniem znacznie bardziej opłaca się kupić tańszy i lepszy Pixelmator, również w Mac App Store.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


