Odnoszę wrażenie, że Google stopniowo zwiększa liczbę kliknięć wymaganą do dostania się do moich ulubionych usług. Kiedyś, żeby dostać się do tych podserwisów, z których korzystam, klikałem na stronie głównej “Ustawienia” i dostawałem listę.
Potem liczba kliknięć zwiększyła się do dwóch. Musiałem rozwinąć opcje i dopiero kliknąć ”Ustawienia”. Ok, ujdzie.
Teraz ta opcja też zniknęła. W jej miejsce są ustawienia konta Google+. Po lewej stronie jest lista kilku serwisów Google, ale można ją rozwinąć klikając “więcej”. Nadal nie widzę wszystkich (szukam Google Analytics), więc klikam “jeszcze więcej”. Dostaję listę, na której ciągle nie ma Analyticsa.
Ja wiem, że mogę dodać ulubione narzędzia do listy zakładek. Wiem, że mogę wpisywać adresy z palca. Ale serio, lista używanych przeze mnie usług (i tylko ich – nie wszystkich) była bardzo przydatna, a teraz chyba w ogóle zniknęła.
P.S. Jeżeli macie ten sam problem i korzystacie z Chrome, to polecam Wam tę aplikację.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


