Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.

Autor

Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na Twitterze też jestem.

Menu

Ja na Facebooku
Fanpage playr
Twitter
RSS
O autorze
Ding.pl
14:39

Co dalej z linią MacBooków Pro?

Krystian Kozerawski:

Serwis MacRumors uzyskał informacje o tym, że Apple pracuje nad bardzo cienkim MacBookiem Pro. To oczywiście tylko ta sama plotka, która powraca co jakiś czas – nie przeczę, bardzo atrakcyjna. Sam chętnie zobaczyłbym takiego MacBooka Pro albo inaczej… 13-, 15- i 17-calowego MacBooka Air z bebechami takimi jak w MacBooku Pro.

Te plotki to niezła okazja do podsumowania moich przemyśleń na temat linii MacBooków. Apple przy okazji odświeżenia Air dość dobitnie zasugerowało, że tak widzi przyszłość swoich laptopów – a więc również linii Pro.

MBP

Najbardziej kluczowe zmiany? Pozbycie się dysku twardego na rzecz pamięci Flash bezpośrednio na płycie głównej i ekran z większym PPI (11-calowy Air ma większą rozdzielczość niż 13-calowy Pro). Przy okazji ostatniej aktualizacji Maków mini, można przewidywać pozbycie się napędów optycznych ze wszystkich linii (chyba, że Apple uzna, że napęd to właśnie element używany przez profesjonalistów, ale jakoś tego nie widzę).

Na tę chwilę przewidywałbym dużą aktualizację MacBooków Pro na początku roku 2012. Jest jeszcze kwestia nazewnictwa. Po skasowaniu “białasa” nie ma tak naprawdę produktu o nazwie MacBook. Opcji jest kilka – według mnie najbardziej prawdopodobna to przemianowanie MacBooków Pro na MacBooki (“Pro” od dawna oznacza raczej “premium”, bo jest to absolutnie komputer dla zwykłych konsumentów – spójrzmy chociażby na zmianę czytnika CF na SD i brak matowej wersji MBP 13″).

Czyli: przewiduję, że w przyszłym roku linia laptopów Apple będzie się składała z dwóch MacBooków Air (11″ i 13″) i trzech MacBooków (13″, 15″ i 17″ – chociaż jest szansa na skasowanie tej największej wersji). Do nowych MacBooków trafią wspomniane zmiany z Air/mini i będą znacznie cieńsze, ale nie tak cienkie jak Air (za to szybsze).

Osobiście, gdybym mógł sobie czegoś zażyczyć, to chciałbym… powrotu czarnej wersji. Czarny MacBook, produkowany krótko, był naprawdę ślicznym komputerem – a był plastikowy. Malowane na czarno aluminium wygląda znacznie, znacznie lepiej. Gdyby najwyższa opcja konfiguracyjna miała jeszcze “w bonusie” wersję czarną, to byłoby bosko.

(foto)


© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.