Jak może wiecie, przez ostatnie parę tygodni testowałem wersję developerską Liona, aż w końcu przesiadłem się ponownie na Snow Leoparda. Dzięki temu mam dość unikatowe doświadczenie w tej kwestii – najpierw przesiadłem się na nowy system, a jak już się do niego przyzwyczaiłem, wróciłem do starego. Teraz widzę wszystkie różnice jak na dłoni.
Zanim przejdę do porównania, ciekawostka – Lion jest kompatybilny wstecz jeśli chodzi o przywracanie kopii systemu. Najpierw chciałem wrócić do backupu sprzed przesiadki, ale okazało się, że można sklonować Liona na dysk zewnętrzny a potem importować z niego pliki i ustawienia do Snow Leoparda – wszystko działa.
No ale wracając do kwestii samych różnic: z Lionem jest dziwna sprawa. Przy Leopardzie i jego następcy było wyraźnie widać, że system jest ewolucją poprzedniej wersji. W przypadku 10.7 wygląda to tak, jakby Steve Jobs wziął wersję alfa 10.5 a potem dał ją do dokończenia komuś, kto w życiu widział tylko iOS.
Niektóre rozwiązania nie są ewolucyjne. Są po prostu… inne. Rozwiązane inaczej. Niestety – często gorzej. Na przykład: kompletnie zmieniono Expose/Spaces tworząc Mission Control. Nowe narzędzie jest niestety znacznie słabsze niż oryginał. Już o tym pisałem, więc zacytuję sam siebie:
Expose pozwalało na podgląd wszystkich otwartych okien. W Snow Leopardzie poukładano je ładnie i logicznie obok siebie, tak, że zawsze były w tym samym miejscu. W Lionie powrócono do pomysłu porozrzucania ich bez ładu i składu, z dodaniem “stosów” okien tej samej aplikacji.
Najbardziej boli zmiana w Spaces. W Snow Leopardzie mieliśmy duży podgląd poszczególnych ekranów, które mogliśmy zamieniać kolejnością lub przesuwać pomiędzy nimi okna. Do tego można było w podglądzie Spaces włączyć Expose, co było genialnym kombosem przy zarządzaniu uruchomionymi programami.
Co mamy w Lionie? Maluteńki podgląd ekranów, na którym nic nie widać. Nie można pomiędzy nimi w prosty sposób przenosić okien: musimy najpierw wybrać dane okno, a dopiero potem przeciągnąć z niego aplikację do jednej z miniaturek. Ogólnie: Mission Control to taka wykastrowana wersja obecnych rozwiązań.
W międzyczasie w Lionie doszła wprawdzie bardzo fajna funkcja dodawania nowych ekranów bezpośrednio z Mission Control i zarządzania nimi, ale to nadal nie ratuje całości.
Z drugiej strony – pierwsza rzecz, której mi zabrakło po powrocie do Snow Leoparda, to gesty. Przede wszystkim przełączanie się pomiędzy ekranami za ich pomocą, ale nie tylko. Z pewnym zdziwieniem zauważyłem za to, że kompletnie nie korzystałem z wyświetlania aplikacji w trybie pełnoekranowym.
Launchpad, mimo ciągłych poprawek, jest bardzo fajnym pomysłem, który został rozwiązany w bardzo irytujący sposób. Domyślnie wyświetla wszystkie wykonywalne pliki z katalogu Programy i nie da się ich kasować (przynajmniej w ostatniej wersji). Na Snow Leopardzie zainstalowałem sobie bardzo fajną aplikację QuickPick, która pozwala mi na to samo, ale działa jakby lepiej (oprócz braku katalogów).
Na pewno ulepszone zostały aplikacje. Powrót do starego interfejsu Maila był chyba najbardziej bolesny, ale z iCalem i Address Book też nie było łatwo. Nowa wersja Quick Look za to jakoś mnie nie zachwyciła, chociaż możliwość podglądania pozycji w Spotlight jest fajna. No i jest biały, co wygląda średnio.
Ciekaw jestem co na dzisiejszej konferencji pokaże Steve. Liczę na to, że Lion będzie tani jak barszcz. Apple przy okazji Snow Leoparda doprowadziło system operacyjny niemal do doskonałości. Teraz przygotowuje się na przyszłość i unifikacje interfejsów mobilnych z pełnymi. Nie mówię absolutnie, że staną się jednym, ale jestem niemal pewien, że tak jak Lion zbliżył duży system do mobilnego, tak podczas dzisiejszej prezentacji zobaczymy w iOS kilka funkcji zbliżonych do Mac OS.
Niestety: jak dla mnie – przynajmniej póki co – Lion wygląda za bardzo jak nakładka na system operacyjny (w stylu Snow Leopard iOS Style), niż jak pełny system. A do tego nie pójdą na nim stare gry, a ja bez StarCrafta, Diablo II i Fallouta nie przeżyję. Więc mówię “pas”.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


