Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.

Autor

Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na Twitterze też jestem.

Menu

Ja na Facebooku
Fanpage playr
Twitter
RSS
O autorze
Ding.pl
20:53

Blogi nie są konkurencją dla dziennikarstwa

Taka myśl mnie naszła przy okazji ostatniej dyskusji blogerzy vs dziennikarze, w której po jednej stronie stanęli Maciek Budzich, Przemek Pająk i Krystian Kozerawski, a po drugiej jakaś grupa ludzi, którzy udawali, że rozumieją co to jest internet (a w co drugim zdaniu udowadniali, że jednak nie bardzo).

Podstawowy problem strony “blogowej” w tej całej dyskusji jest taki, że blogi nie są konkurencją dla dziennikarstwa. Blogosfera jako całość – owszem, jest. Ale nie pojedyncze blogi. Po prostu są za małe.

Żeby blog zaczął stanowić konkurencję dla dziennikarstwa, to musi mieć dużo treści o odpowiednio szerokim zakresie tematycznym. Dużo treści oznacza więcej niż jednego prowadzącego. Potem, żeby utrzymać pewien poziom, potrzeba też jakiegoś fotoedytora, a żeby zarabiać: ludzi od sprzedaży. Ktoś musi to ogarnąć, więc wybiera się redaktora naczelnego a potem sprzedaje reklamy. Tylko że wtedy nasz “blog” traci wszystko to, co różni blog od dziennikarstwa internetowego.

Sytuacja nie jest wcale taka fajna, bo ludzie coraz częściej przechodzą do internetu, porzucając klasyczne media. Problem polega na tym, że blogerzy nie są w stanie zapewnić tego, co zapewniają dziennikarze. To nie jest tak, że gdyby dziś w nocy wszyscy redaktorzy wyparowali, to od jutra blogerzy przejęliby ich role. Nie są w stanie.

Blogerzy nie stanowią rozwiązania problemu prasy w tych czasach. Rozwiązanie tego problemu chyba jeszcze się nie pojawiło, a powinno być nim coś, co łączy klasyczne media z nowoczesnymi formami dystrybucji, na których wyrosły blogi. Co to będzie? Jakbym wiedział, tobym już zrobił, zarobił kokosy i nie pisał dla Was tego tekstu.


© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.