Ostatnio rozmawiałem na ten temat z Piotrkiem Tomczewskim na KrakSpocie, ale to na tyle ciekawe, że wrzucę też tutaj. Swoją drogą, KrakSpot był strasznie suchy. Pustki na sali, chyba nowa ekipa organizacyjna jeszcze się nie rozkręciła – niech świadczy o tym fakt, że zwykle ciężko się było dopchać do jednego kawałka pizzy, a tym razem kelnerka przyniosła nam trzy, bo nikt nie chciał. Do tego zamiast pić do rana, skończyliśmy o 20:30.
Ale nie o tym, miało być o gestach na iPadzie. Fakty:
- Apple w wersji testowej oprogramowania udostępniło gesty cztero-pięciopalcowe na iPadzie. Można zamknąć aplikację dotykając ekranu rozłożonymi palcami i zbliżając je do siebie, przełączać się pomiędzy programami (cztery palce w lewo/prawo) i otworzyć menu multitaskingu (góra/dół);
- Gesty trzeba było aktywować przez Xcode. Nie pojawiły się w ostatecznej wersji oprogramowania, ale nadal można je aktywować w ten sposób;
- Apple powiedziało, że w iOS 4 takich gestów nie będzie, a umieściło je po to, żeby sprawdzić już teraz jak aplikacje będą się z nimi zachowywać;
- Gesty są świetne, działają super, bardzo ułatwiają pracę, są przemyślane – to nie jakiś tam gadżet, który średnio działa;
Oczywiście od razu pojawiły się plotki, że Apple chce się pozbyć z iPada przycisku Home. To absolutnie idiotyczne i kretyńskie. Dobrze podsumował tę informację John Gruber twierdząc, że gesty są jak skróty klawiaturowe w systemie – nikt nie spodziewa się, że w Photoshopie znikną przyciski, skoro mamy skróty.
Ja bym szukał wyjaśnienia gdzie indziej. Spójrzmy na Mac OS. W Lionie pojawiły się identyczne gesty i spełniają podobne funkcje: wyświetlenie Launchpada, przełączanie pomiędzy ekranami, wyświetlenie Mission Control (co traktowałbym jako odpowiednik menu multitaskingu).
Gdybym miał zgadywać: w iOS 5 pojawi się coś w rodzaju Mission Control na iPadzie. Ta funkcja w Lionie jest uproszczona w stosunku do Expose, tak jakby była tworzona z myślą o sterowaniu dotykowym. Na tablecie zobaczymy wtedy miniatury odpalonych programów. Aktywacja nowej funkcji odbędzie się za pośrednictwem gestu, więc żeby w przyszłości już nie mieszać użytkownikom w głowach, zostanie on wprowadzony dopiero wraz z tym gadżetem.
Myślę, że gesty będą też wykorzystane w nowym systemie powiadomień iOS, na który stanowczo nadszedł już czas (obecne komunikaty są rodem z Windows 95). Być może pojawi się on “po lewej” od obszaru roboczego (tak jak Dashboard w Lionie) i będziemy się do niego przełączać gestem.
No, to tyle jeżeli chodzi o mizianie palcami po ekranie. Nie jestem pewien jak to będzie wyglądało w iPhone 5 – tam też gesty można było aktywować, ale nie miałem okazji sprawdzić, na ile są wygodne. W razie czego przypominam: moje kwietniowe przewidywania co do nowego telefonu znajdziecie tutaj.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


