Po świetnym NOOK Color (będącym fajną, tanią alternatywą dla iPada, do tego z doskonałym systemem dystrybucji magazynów), Barnes & Noble wypuszcza e-inkowy czytnik z ekranem dotykowym. Jest sexy. Tymczasem moja kumpela Ewa Lalik:
Czytnik Nook od Barnes & Noble żył dotychczas w cieniu Kindle’a, a a tablet Nook Color nie zawojował świata. Teraz Barnes $ Noble próbuje przegonić Amazona, i choć zasięg ma o wiele mniejszy, to widać że pomysł i strategia wydawcy jest przemyślana. Nowy Nook jest mniejszy, lżejszy, oszczędniejszy, ma dotykowy ekran i superwydajną baterię, która przy korzystaniu pół godziny dziennie powinna wystarczyć na dwa miesiące.
I mimo wielu usprawnień, kompletnego odświeżenia to Nook i tak nie ma szans na prawdziwą rywalizację z Amazonem z co najmniej kilku powodów.
Tymczasem ludzie, którzy znają się na temacie, obliczają np. że NOOK Color może stanowić nawet więcej niż 50% rynku nie-iPadowych tabletów w Stanach. Niektórzy twierdzą nawet, że w USA obie odmiany Nooka sprzedają się lepiej niż Kindle. Amazon od tego miesiąca sprzedaje więcej książek cyfrowych niż papierowych – Barnes & Noble to samo ogłosiło w grudniu zeszłego roku. CNET twierdzi, że już w marcu sam tylko NOOK Color przekroczył liczbę trzech milionów sprzedanych sztuk – Ewa twierdzi, że “dotychczas Barnes & Nobles sprzedał milion urządzeń z serii Nook”.
Firma ogłosiła, że Nook jest najlepiej sprzedającym się urządzeniem w ciągu ostatnich 40 lat. Ewa ogłosiła, że “brakuje im sprawnie przeprowadzanych akcji marketingowych i wywołania pożądania u potencjalnych kupców”. Firma jest największą siecią księgarni w Stanach a NewsStand (ich sieć sprzedaży cyfrowej prasy) w styczniu miał 650 000 subskrybentów. Tymczasem dla Ewy “ekosystem jest tym, czego na razie brakuje Nookowi”.
Wydaje mi się, że autorka tekstu trochę za bardzo zapatrzyła się na Ogólnoświatową Rewolucję Ebookową zapominając, że B&N jest firmą działającą w Stanach i właśnie tam stanowi dla Amazonu dużą konkurencję. No ale dobra: informacje macie, teraz wyróbcie sobie zdanie – ja nie komentuję, bo znów będzie, żem hejter.
Update: Jeszcze jeden smaczek z tekstu Ewy:
W przeciągu miesiąca ma też wystartować patforma myNook. Późno, o co najmniej rok za późno – aplikacje Kindle zagościły już na dobre w tabletach i smartfonach i tworzą sprawnie działający ekosystem. To właśnie ekosystem jest tym, czego na razie brakuje Nookowi.
Nook ma aplikacje na iPada, iPhone, Androida, BlackBerry, PC i Mac, mniej-więcej od tak dawna jak Kindle. Tyle w kwestii merytoryki.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


