Starałem się. Serio, bardzo chciałem się powstrzymać. Nie kopie się leżącego przecież. No ale nie mogłem, taki ze mnie zły człowiek. Ewa Lalik, moja ulubiona autorka Spider’s Web (“Musimy dodać kolorytu do serwisu… czekajcie, zgłosiła się jakaś dziewczynka na casting, przyjmijmy ją i każmy jej pisać sensacyjne teksty na tysiącpińcet znaków!”), stworzyła kolejne wiekopomne dzieło z serii “Wszystko Co Robi Apple Jest Złe Bo Tak”. No to jedziemy :)
Kliknąłeś, bo w tytule mamy iPhone i to na dodatek biały? Nie dziwi mnie to – gorączka Apple osiąga bowiem szczyt absurdu.
Szczerze mówiąc, kliknąłem bo ktoś mi podesłał link z pytaniem, kiedy skomentuję ten tekst. Ale pewnie jakbym go zobaczył, tobym kliknął myśląc, że w końcu wyszedł biały iPhone. Bo jakoś mi się wydawało, że Spider’s Web aż tak żenująco nie gra tytułami – ale jak widać się myliłem. Będę wiedział na przyszłość.
Apple osiąga bowiem szczyt absurdu. Wszystkie najważniejsze serwisy internetowe podawały wczoraj jakże ważną i znaczącą dla światowego rynku informację o tym, że… w końcu pojawi się biała wersja iPhone’a 4! Tym samym rzeki zmienią kierunek nurtu, na niebie pojawi się trwała tęcza, wokół której wzbijać się będą setki tysięcy białych motyli. Miliony użytkowników, którzy wstrzywali się z zakupem by dostać w końcu wersję “white”, dostanie w końcu wyczekiwany z utęsknieniem produkt. Absurd?
Jasne. To, że serwisy na temat Apple (!) informują o nowościach dotyczących produktu Apple (!!), wyczekiwanego przez miliony ludzi (!!!) i opóźnionego o niemalże rok (!!!!) to absurd. W tym czasie moglibyście na przykład przeczytać na Spider’s Web tekst o końcu świata, albo o przyszłości technologii w chmurze (albo jej końcu – już się pogubiłem). Oczywiście “tylko u nas”.
Absurd równie wielki, co wczorajsze nagłówki. O ile podniecenie mocno rozwiniętej apple’owskiej blogosfery jest jak najbardziej zrozumiałe i codzienne, o tyle ekscytacja niektórych wiądących portali jest co najmniej niesmaczna. Informacja jest dosyć ważna i nie chodzi wcale o samego białego iPhone’a, tylko prawdopodobne (i pierwsze opóźnienie) nowej wersji smartfonu od Apple. Jednak w zalewie wczorajszych informacji te ważniejsze znikały pod krzykliwymi nagłówkami o białej obudowie. Genialny ruch Apple. Opóźnienie jest mało ważne przy wiadomości takiej wagi!
Jakbyście nie załapali: tutaj Ewka stwierdza, że informacje o opóźnieniu produktu, którego nikt nie widział ani nikt nie podał daty jego premiery (więc jak może być opóźniony?) są ważniejsze niż informacje o wielomiesięcznym opóźnieniu produktu, na który ludzie czekają. Zwróćcie też uwagę na ostatnie zdanie – wynika z niego, że autorka ma za złe, że opóźnienie jest mało ważne przy innym opóźnieniu.
W taki oto sposób obniża się jakość internetowych treści. Nawet content farmy nie są w stanie konkurować z bardziej poważanymi serwisami, które coraz częściej stosują te same triki w celu zwiększenia klikalności. Widać też inny trend – internauci, którzy w dyskusjach często domagają się lepszej jakości materiałów, sami dają się wciągnąć w wir klików i spłyconych informacji.
Ten i cztery kolejne akapity (pozdro Przemek!) pozwolę sobie skomentować zbiorczo, bo wszystkie są o tym samym – czyli w gruncie rzeczy o niczym. Ewa Lalik w swoim najbardziej wodolejskim tekście w historii, z jednym z bardziej “pudelkowych” tytułów na Spider’s Web, oskarża internautów o to, że interesują ich treści, które jej samej nie interesują. Wnioski te wyciąga nie wiadomo z czego (chociaż zgadywałbym, że z dupy), a tekst w zasadzie jest absolutnie o niczym.
Ponieważ serdecznie Wam nie polecam czytania całości, to postanowiłem streścić tekst Ewy w jednym zdaniu. Brzmiałby on mniej-więcej tak:
Wydaje mi się, że więcej się pisze o opóźnieniu białego iPhone niż o opóźnieniu nieistniejącego iPhone 5, dlatego Apple jest złe a internauci… internauci też są źli, bo treść w sieci nie jest taka fajna jak ja jestem, a więc przyzwyczajcie się, że internet się zmienia, oprócz jednego: jutro kolejny Mocny Tekst na Spider’s Web!
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


