Hipster to taki ktoś, kto trendom się nie kłania. Ba, wprost przeciwnie – robi wszystko, żeby pokazać swoją “antytrendowość”. Robi to do tego stopnia, że ponieważ bycie hipsterem jest trendy, to żaden prawdziwy hipster nie przyzna się do tego, że jest hipsterem (teraz daję Wam chwilę, żebyście to załapali…). Hipsterzy są tak alternatywni, że srają w przeciwnym kierunku.
Dlaczego jednak nie przenieść tego do internetu? W dzisiejszym poradniku dowiecie się, w jaki sposób zachować się na blogach i na serwisach społecznościowych, żeby być bardziej nie-trendy niż używanie Javy, i w ten sposób wejść na obszary bycia cool znane dotąd tylko Karlowi Lagerfeldowi.
1. Przy dyskusji o filmach obnoś się tym, że ich nie oglądałeś.
Och, ten film o którym wszyscy mówią, a ja wcale nie mam ochoty go oglądać?
Taka wypowiedź o “The Social Network”, autorstwa znajomego znajomego, zainspirowała mnie do tego tekstu. Musiałem ją zacytować. Zobaczcie, jakie to piękne! W tym jednym, krótkim zdaniu znalazły się następujące elementy:
- Pretensjonalne “och”, z którego aż wylewa się pogarda dla obrzydliwej komerchy;
- “Film o którym wszyscy mówią” – piękne wprowadzenie do tematu “tego filmu”, którego nasz podmiot oczywiście nie zna, nie pozna i w ogóle nie! Dlaczego? Bo “wszyscy o nim mówią”, a on jest ponad tym;
- “Wcale nie mam ochoty go oglądać” – dodatkowe potwierdzenie faktu bycia e-Hipsterem. Gdyby nie to, można by było pomyśleć, że o filmie mówią wszyscy, ale nasz bohater np. nie miał czasu go obejrzeć, nie miał z kim… ale ma w planach. Tymczasem dostajemy stanowcze podkreślenie tego, że nasz podmiot absolutnie nie interesuje się tym co wszyscy. Piękne!
Nauczcie się tego na pamięć!
2. W życiu nie słyszałeś o Kominku!
Zapamiętajcie! Kominek może być na ustach wszystkich, może być najpopularniejszym blogerem w kraju, mógł być twarzą Burger Kinga w kampanii za 100 000 zł – ale Ty w życiu o nim nie słyszałeś. Nie ma innej możliwości!
Ba! Mało tego, że nie słyszeliście. Co robicie, kiedy kogoś nie znacie a trafiacie np. na artykuł o nim? Szukacie kto to, albo (częściej) kompletnie się tym nie interesujecie.
W tym wypadku jest jednak inaczej – gdy tylko traficie na jakikolwiek wpis o Kominku, musicie obowiązkowo, natychmiast napisać swój własny komentarz o treści zbliżonej do:
- “Kto to w ogóle jest ten Kominek?” – tak, korzystanie z Google jest za bardzo komercyjne dla Was!
- “Wszyscy mówią o tym Kominku a ja w życiu o nim nie słyszałem” – nie zwracajcie uwagi na paradoks występujący w tym zdaniu;
- “Och, co się tak podniecacie tym Kominkiem, mnie on gówno obchodzi” – ten sam model, co w punkcie 1. tego poradnika;
- “Kominek jest popularny, bo rzuca kurwami w co drugim poście i ma miliony głupich czytelników!” – to przypomniał Piotrek na Blipie. Zapamiętajcie – Kominek to wulgarny cham!
Zresztą, Kominek Kominkiem – w ten sam sposób piszcie na dowolny popularny temat;
3. Nie miej konta na Facebooku. Albo mniej je jak najmniej.
Najlepiej, żebyś w ogóle nie miał konta na Facebooku. Ale ciężko jest się lansować na Facebooku bez konta. Dlatego w najgorszym wypadku podkreślaj ciągle, że:
- Chyba niedługo skasujesz konto na Facebooku;
- W zasadzie to prawie nie wchodzisz na Facebooka, bo ludzie gadają tam o głupotach;
- Nie grasz w żadne gry ani nie używasz aplikacji na Facebooku, bo to żenujące;
4. Nie korzystaj z mikroblogów.
Serwisy mikroblogowe są stanowczo zbyt popularne. Dlatego w każdej sytuacji podkreślaj, że:
- Mikroblogi są głupie, bo kogo interesuje co kto jadł na obiad;
- Ludzie korzystający z mikroblogów nie mają prawdziwego życia, a mogliby w tym czasie pójść na jakiś offowy film;
- Nie rozumiesz ludzi, którzy czytają mikroblogi, bo jak można interesować się kiedy Britney Spears chodzi do toalety;
Zapamiętaj: mikroblogi służą głównie do informowaniu o jedzeniu, robieniu kupy i spaniu! Do tego są popularne! Zło wcielone.
5. Nie czytaj popularnych blogów;
Prosta sprawa – jeśli tylko blog staje się popularny, ogłaszaj wszem i wobec, że go nie czytasz, kasujesz z czytnika RSS (hłe, hłe) i takie tam. Ja jestem podobno, według rankingu Kominka (wiem, nie słyszałeś o nim) “wpływowym blogerem”, więc w tej chwili przestań mnie czytać. Już. No.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


