Ewa Lalik:
Nie da się też oprzeć wrażeniu że to, co ma służyć i spełniać rolę użytkową przerosło możliwości ludzkości. Nawet, jeśli nie jesteśmy uzależnieni w pełni, to i tak stajemy się niewolnikami urządzeń z dostępem do internetu. Nieważne, czy to komputer, smartfon czy tablet. Ważne, że dzięki niemu mamy dostęp do sieci. Ciekawe, co dalej? Internet w krwioobiegu, zawsze, wszędzie? To potężne narzędzie, którego nie da się po prostu zabrać i odciąć. Ostatnie wydarzenia w Egipcie są tego przykładem.
Ale z internetem jest jak z innymi używkami – wszystko jest dla ludzi. Kwestia umiejętnego i świadomego korzystania. Ta niestety zanika. A może nigdy nie istniała?
Już wkrótce na Spider’s Web: Ewa Lalik ujawnia, że wszyscy jesteśmy uzależnieni od prądu, bieżącej wody i mleka w kartonach! Serio, myślałem, że temat “uzależnienia od internetu” skończył się gdzieś na początku minionego dziesięciolecia.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.



