Słuchajcie, mam dla Was misję niemożliwą. Pamiętam pewną grę komputerową z młodości. Niewiele wtedy z niej kumałem, bo była po angielsku, ale grałem w nią nałogowo. Teraz jednak za cholerę nie mogę znaleźć, co to było, a to, co pamiętam, to jakieś skrawki wspomnień. Może Wy pomożecie.
Prośba na początek – przeczytajcie tekst do końca przed napisaniem odpowiedzi, bo było sporo podobnych gier tego typu, ale nie w każdej były ludziki huśtające się na drzewie ;)
- Gra była na PC. Na pewno na PC. Na pewno nie był to Populous.
- W klimacie kojarzyła mi się z Black & White, ale sprawdzałem wszystkie gry Petera Molyneuxa, i to nie była żadna z nich (chyba, że nie było jej na WIki).
- W tej grze było się “bogiem” i rządziło ludzikami podobnymi do Lemmingów z gry o tym samym tytule. To istotne – gra nie była do końca na serio, nie było tam ludzi i wojen, tylko śmieszne stworki, które jak nie miały zajęcia to się huśtały na drzewie.
- Podobnie jak w B&W nie miało się nad nimi bezpośredniej kontroli, tylko można było wpływać na ich zachowania.
- Zamiast kursowa była rączka i można było podnieść ludzika i np. wrzucić go do chatki – przez dach. Jeśli w chatce mieszkało za dużo ludzików, to wychodził przez drzwi.
- Wszystko było widoczne z lotu ptaka (nie izometrycznie!) a mapa była pełna wysepek – na niektórych żyły inne cywilizacje. Żadnego 3D, to raczej było 16 kolorowe 2D w 640×480 :)
- W centrum wioski znajdowało się drzewo, na którym huśtały się te ludziki (wiem, że to brzmi idiotycznie). Nie pamiętam, do czego służyło – czy tam się rodziły nowe jednostki, czy były “przechowywane” te, które nie miały zajęcia.
- Domki, które budowały te ludziki, stopniowo się “ulepszały”. To znaczy, były coraz większe, pojemne i nowocześniejsze.
- Wydaje mi się, że można było ludzikom przydzielać zadania, np. dając im łopatę itd. – ale głowy nie dam;
- Czasowo: to było chyba jakoś wtedy, kiedy grałem w “The Lost Vikings”.
Komuś coś świta? Zwróćcie uwagę na to drzewo – pamiętam dokładnie, że coś takiego było, a to może być element charakterystyczny. Help me, you are my only hope.
Update: Przypomniałem sobie – ekran początkowy gry był taki, że kamera szła po “trybunach”, na których znajdowały się różne ludziki – robotnicy, farmerzy, budowlańcy itd. Może coś zaświta :)
Update: Ha, jest! Gra nazywa się Baldies, szerszy opis i screeny znajdziecie tutaj. Dzięki wszystkim za pomoc na Blipie i Facebooku :)
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


