Alex Billington:
Tu robi się ciekawie. Reeves miał rzekomo powiedzieć, że jadł obiad z braćmi Wachowskimi w Święta, a oni powiedzieli, że “ukończyli pracę nad dwoma scenariuszami, w których ma wrócić do świata Matrix jako Neo”. Moment, serio? Matrix Zmartwychwstanie? Matrix Odrodzenie? Czy to dzieje się naprawdę? Podobno bracia spotkali się z Jamesem Cameronem, żeby omówić wszystkie za i przeciw technologii 3D i stworzyć “coś, czego świat nie widział”.
Cała ta historia nie brzmi szczególnie prawdopodobnie. Wachowscy są zresztą dziwnymi twórcami. Nakręcili “Matrix”, napisali scenariusz do “V for Vendetta”, i to były świetne filmy. Z drugiej strony na tle innych ich dzieł wyglądają raczej jak szczęśliwe strzały.
Pierwszy “Matrix” to świetny, kultowy film. Drugi i trzeci w zasadzie różnią się od kina klasy B tylko budżetem, a przy okazji – niestety – stały się autoparodią i mało kto potrafi tak naprawdę zrozumieć, o co do cholery tak naprawdę chodziło w tym wszystkim.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.



