Zastanawiam się, jak to możliwe, że Apple, które nazywa Flipboard “aplikacją roku na iPadzie”, dopuściło do swojego sklepu… jego jawny plagiat. Nawet gdyby się bardzo chciało, to chińskiej wersji za nic nie można nazwać “inspiracją”. Część elementów interfejsu jest po prostu identyczna – zostały zwyczajnie skopiowane.
Zresztą, sami zobaczcie screeny poniżej. Po lewej Flipboard, po prawej CloudZine. Rzeczoną chińską podróbkę znajdziecie w App Store za darmo.




Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


