Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.

Autor

Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na Twitterze też jestem.

Menu

Ja na Facebooku
Fanpage playr
Twitter
RSS
O autorze
Ding.pl
10:34

8 zasad, dzięki którym stworzysz blog przynoszący Ci pieniądze, koks i dziewczyny

Do tego wpisu zainspirowała mnie wymiana maili z jednym z czytelników, który zastanawiał się, jak zdobyć sławę, pieniądze i kobiety za pomocą swojego bloga. Prawda jest taka, że u nas w Polsce profesjonalne blogowanie jest już na tyle popularne i poważane, że coraz więcej blogów jest zakładanych z taką myślą. Potem ich autorzy przeżywają zawód, bo przez miesiąc, trzy, pięć… nikt za bardzo nie wchodzi i nie komentuje ich bloga.

Zacznijmy może od tego, że nie ma tak naprawdę złotych zasad prowadzenia bloga (o tym jeszcze będzie później w tekście). Czytając ten wpis bądźcie świadomi, że jest tu opisane tylko i wyłącznie moje podejście do blogowania, a ilu blogerów, tyle pomysłów na blog (albo i nie – o tym też będzie później).

  • Wybierz sobie tematykę. Nie jesteś celebrytą. Oprócz znajomych nikt, kto trafi na blog, nie będzie kojarzył Twojego nazwiska. Dlatego musisz wybrać taki temat, który sprawi, że potencjalny czytelnik po chwili będzie wiedział, gdzie się znajduje. Nie pisz o wszystkim, jeśli liczysz na sławę i bogactwo. Przyczyna jest prosta: jeżeli zaczniesz budować blog wokół konkretnego tematu, wystarczy jeden dobry wpis, żeby osoba zainteresowana tym tematem została czytelnikiem. Jeżeli budujesz go wokół swojej osoby, to bardzo trudno będzie Ci namówić kogoś kompletnie obcego, że właśnie Ty i Twoje podejście do Wszechświata mogą go zainteresować.

    Podejmij męską decyzję i zdecyduj się na coś konkretnego. Na coś, co opiszesz jednym zdaniem. Aha, właśnie: jeśli interesujesz się skateboardingiem i lubisz Apple, nie wstawiaj sobie w stopkę hasła “Blog o deskorolkach i Apple”. Albo o deskorolkach, albo o komputerach. Nie wiem dlaczego, ale strasznie często trafiam na blogi z podobnym tagline: mydło i powidło.

  • Pisz regularnie. Jeżeli chcesz podbić świat: dąż do wrzucania czegoś na blog codziennie – a jak nie codziennie, to z określoną regularnością (np. dwa razy w tygodniu). Nie chodzi o to, żeby się spinać: po prostu jeżeli będziesz prowadził blog z założeniem, że napiszesz coś jak akurat będziesz miał ochotę, to dupa zbita – nie wyjdziesz poza grono znajomych, którzy chcą poczytać, co tam sobie od czasu do czasu pomyślisz.

    Jasne, zdarza się taki okres, że nie masz co pisać, bo wena to zdzira. Ale traktuj to jako “urlop” od pracy nad blogiem.

  • Zastanów się, czy masz co pisać. Nie wystarczy samo zainteresowanie tematem. Jeśli chcesz prowadzić blog o smartfonach, to nie wystarczy, że interesujesz się smartfonami. Musisz mieć coś do powiedzenia na ich temat. To, że czytasz blogi o Apple nie oznacza, że masz coś do napisania o Apple.

    Pomyśl nad wartością dodaną. Co będzie na Twoim blogu, czego czytelnik nie znajdzie w masie innych miejsc? Marząc o pieniądzach i kobietach nie zakładaj kolejnego bloga, na którym będziesz pisał rzeczy wyczytane na większych blogach, których autorzy przepisali je z zagranicznych portali.

  • Bądź cierpliwy. Jako-taki sukces w pisaniu bloga wymaga nawet nie miesięcy, ale lat pracy. Nastaw się na to, ze przez pierwszy rok mało kto do Ciebie zajrzy.

    Nie staraj się “na siłę” przyspieszyć tego procesu. Nie spamuj Wykopu, nie komentuj na siłę na innych blogach, żeby zyskać popularność. Po prostu rób swoje.

  • Nie powielaj schematów. Podejście do blogowania to kwestia indywidualna. Mnie osobiście nic tak nie wkurza, jak kolejne, schematyczne blogi o tym samym. Jeżeli masz coś oryginalnego do pokazania – pokaż to. Nie wzoruj się na swoim ulubionym blogu – wszelkiego rodzaju Marczak-wannabe, Budzich-wannabe, Kominek-wannabe czy MacKozer-wannabe jest jak mrówków. To nie jest dobra droga.
  • Nie lataj za cyferkami. Dobra społeczność jest niejednokrotnie ważniejsza, niż ilość użytkowników na blogu. Nie zaglądaj codziennie do Google Analyticsa i Feedburnera, żeby sprawdzić, ilu masz czytelników. Nie bloguj po to, żeby zyskać popularność. Bloguj dla blogowania.

    Ja bloguję na przykład dlatego, że jestem egocentrykiem i wydaje mi się, że mam dużo do powiedzenia na pewne tematy i nie byłbym sobą, gdybym się nie wypowiedział (nierzadko wbijając komuś szpilę w tyłek).

  • Nie staraj się być dla wszystkich miły. To, co wyróżnia blogi, to niezależność. To między innymi znaczy, że jeśli uważasz, że coś jest do dupy, to możesz napisać: “to jest do dupy”, a nie “moim skromnym zdaniem to mogłoby być o wiele lepsze”. Co najwyżej ktoś Cię za to opierdzieli. Wtedy go zbanuj. Może nie każdemu to pasuje, ale jedną z rzeczy, które działają mi na nerwy, jest prowadzenie bloga tak, żeby aby przypadkiem dla nikogo nie być niemiłym.
  • Wdupiemiej wszelkie poradniki “Jak pisać blog”. Ten też. Jeśli nie zgadzasz się z czymś, co napisałem – olej to. A już na pewno nie stosuj się do poradników, które opisują jak idealnie tytułować wpisy (czyli: czynić je schematycznymi), albo polecają, żeby w na początku każdego paragrafu dodawać “moim zdaniem”, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że na blogu np. opisujesz opinie sąsiada. Blogi, które trzymają się sztampowych zasad same są sztampowe. Nie musisz każdego wpisu kończyć sakramentalnym “a co Wy o tym myślicie?”

A co Wy o tym myślicie?


© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.