Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.

Autor

Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na Twitterze też jestem.

Menu

Ja na Facebooku
Fanpage playr
Twitter
RSS
O autorze
Ding.pl
10:46

SocialmediaStandard 2010 – branie tysiaka za udział w tej konferencji powinno być karane

Internet Standard organizuje raz na jakiś czas różne zabawne konferencje. W poniedziałek zajrzałem na SocialmediaStandard i nieco się przeraziłem. Oto mamy dwudniowy event, w którym udział kosztuje ponad tysiaka, a który poziomem merytorycznym nie dorasta nawet do pięt darmowym i o wiele mniej formalnym KrakSpotom.

Ostatnio na playrowym fanpage śmiałem się, że większość rzeczy, które o Facebooku można było usłyszeć na tej konferencji, u mnie na blogu można było przeczytać parę miesięcy temu, więc chyba mogę zacząć wprowadzać opłaty za czytanie. A zupełnie serio – kilka wybranych prezentacji, które widziałem, opisuję poniżej. Sami zdecydujcie, czy warto by było wydać na to tysiaka.

  • Wspomnień czar, Facebook w PL 2010 r. – panowie z ARBO opowiadali o najpopularniejszych przykładach kampanii reklamowych na Facebooku w Polsce. Jeżeli śledzicie blogi, to niczego nowego byście się nie dowiedzieli. Ot, Maxwell rozdawał kubki a ktoś tam inny zrobił fajną ankietę. O dziwo, ani słowa o Burger Kingu.
  • Case studies: przykłady wykorzystania potencjału NK w niestandardowych kampaniach reklamowych w 2010 r – pan z NK chwalił się, jak bardzo mają najebane reklamami i jak agresywną formę reklamy mogą zrobić, jeżeli klient odpowiednio zapłaci. Poza tym zaprezentował kilka nowych funkcji skopiowanych z Facebooka.
  • Facebook & Twitter – dopalacze dla wydawców – do teraz nie bardzo wiem, o czym pan z Onetu mówił – zapamiętałem tylko, że powiedział, że Twitter to taki kanał RSS. Ogólnie gość przez pół godziny opowiadał, co myśli o Facebooku i że w zasadzie nie wie co ma powiedzieć. Budził sympatię, ale można by zorganizować konkurs z pytaniem, o czym była w sumie prezentacja i pewnie nikt by nie wygrał.
  • Aplikacje i gry w social media – pan prelegent, mimo, że czuł się na scenie chyba najlepiej ze wszystkich prezentujących, opowiadał sporo sprzeczności. Z jego prezentacji wynikało, że Facebook to platforma do gier, ale w Polsce królują głupie aplikacje, bo u nas są sami debile, ale to nic złego, a poza tym to kwestia czasu aż u nas gry też będą popularne. Poza tym Farmville jest fajne.
  • Co wolno a czego nie wolno na Facebooku -strony, promocje, aplikacje, reklamy – dla odmiany rodzynek. Pani ze 121PR mówiła ciekawie i z sensem, chociaż zaczęła od truizmów, z którymi jednak wielu ma problem (patrz: ci wszyscy ludzie, którzy zakładają fake’owe profile a potem płaczą, że ich Facebook zbanował).

Tak czy siak – z całości przydatne były może dwie-trzy prezentacje. Przypomniało mi się jak ze dwa lata temu byłem na szkoleniu, którego rynkowa cena była czterocyfrowa i zaczynała się chyba od “2″. Było o marce. No i był tam taki pan, przedsiębiorca, który chciał się wyszkolić w tych wszystkich nowoczesnych formach marketingu. W połowie drugiego dnia chodził nieco zirytowany, bo wydał całkiem sporo na przyjazd, a dostał masę niepraktycznych porad rodem z książki “Jak Osiągnąć Sukces” w PDF za 9,99 zł.

Zastanawiam się, czy są w ogóle jakieś płatne konferencje/szkolenia, które nie polegają tylko na zdzieraniu kasy od naiwniaków.


© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.