Z pewnym zadowoleniem stwierdzam, że Sewi wyciął mój marny pokaz beatboxingu noworocznego, choć jak widać nie mógł się powstrzymać, przed wrzuceniem fragmentu na którym trzepię telefonem.
Wszystkiego najlepszego w nowym roku, w połowie stycznia zapraszamy na nowy sezon – będzie kilka niespodzianek, których się nie spodziewacie (dlatego są niespodziankami).
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


