Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.

Autor

Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na Twitterze też jestem.

Menu

Ja na Facebooku
Fanpage playr
Twitter
RSS
O autorze
Ding.pl
15:18

iPad, iPhone i czujnik natężenia światła

Gdybym miał wskazać rzeczy, które chciałbym poprawić w iPadzie, to jedną z nich byłby czujnik natężenia światła. Zresztą: w iPhone 4 też sprawia on problemy, jakich w poprzednich generacjach nie było. Można wymieniać w nieskończoność:

  • Automatyczny czujnik natężenia światła działa do dupy. Strasznie się spóźnia, a efektów, szczerze mówiąc, i tak za bardzo nie widać. Z automatyczną zmianą jasności ekranu najczęściej spotykam się wtedy, kiedy przy odblokowaniu iPhone przypadkiem zasłonię czujnik i ekran będzie ściemniony niemal do zera i… no właśnie, po odsłonięciu czujnika sytuacja nie wraca do normy. Trzeba albo czekać minutę aż ”załapie”, albo zablokować i odblokować urządzenie ponownie.
  • Ręczne edytowanie jasności też ktoś spieprzył. O ile w urządzeniach poprzednich generacji było ok, tak tutaj pomiędzy jasnością zerową a 40% w ogóle nie widać różnicy. Potem, około 50% następuje znaczny skok. W środku nocy ekran mógłby być spokojnie jeszcze ciemniejszy, ale nie ma tego na skali.
  • Nie jest też tak, że systemowe 0% to minimalna jasność ekranu. Wystarczy prosty eksperyment: odpalcie iBooks na iPadzie, potem ściemnijcie urządzenie do zera suwaczkiem systemowym (na pasku przełączania aplikacji) i włączcie opcje jasności czytnika książek. Okaże się, że systemowe “zero” to tak naprawdę jakieś 10-15% w skali iBooks.
  • Na iPhone ktoś dodatkowo utrudnił szybkie ściemnianie ekranu. Na iPadzie jest to o tyle przyjemne, że suwaczek jest zawsze pod ręką i w środku nocy wyłączenie maksymalnego jarzenia ręcznie zajmuje trzy sekundy. W iPhone kiedy włączymy menu przełączania aplikacji a potem przesuniemy dwa razy w lewo trafimy na suwaczek który reguluje głośność. No bez jaj, mam dedykowane przyciski do głośności, głośność w aplikacji iPod i jeszcze suwaczek do głośności, ale żeby ściemnić ekran muszę wejść do Preferencji i znaleźć zakładkę Jasność.

Nie wiem z czym ma związek dziwna polityka dotycząca jasności ekranu. Być może to kwestia oszczędzania energii, która nie pozwala na sprawdzanie jasności otoczenia w czasie rzeczywistym (jak w MacBookach). Zwróćcie jednak uwagę, że od premiery iPhone 4 mówiło się o problemach z automatycznym wygaszaniem wyświetlacza podczas rozmowy. Piotrek Seweryn narzekał, że ciągle przypadkowo rozłącza się policzkiem (wiem, że głupio to brzmi). Tak czy siak efekt jest taki, że mam więcej problemów z jasnością w iPhone 4 i iPadzie, niż miałem w iPhone pierwszej generacji.

W tym tygodniu sponsorem playr jest Neostrada TP z ofertą internetu dla każdego. Od 256 kb/s po 20 megabitów. Sprawdź cennik i załóż internet albo przedłuż umowę – a przy zakupie przez Sieć wybierz sobie prezent!

© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.