Gdybym miał wskazać rzeczy, które chciałbym poprawić w iPadzie, to jedną z nich byłby czujnik natężenia światła. Zresztą: w iPhone 4 też sprawia on problemy, jakich w poprzednich generacjach nie było. Można wymieniać w nieskończoność:
- Automatyczny czujnik natężenia światła działa do dupy. Strasznie się spóźnia, a efektów, szczerze mówiąc, i tak za bardzo nie widać. Z automatyczną zmianą jasności ekranu najczęściej spotykam się wtedy, kiedy przy odblokowaniu iPhone przypadkiem zasłonię czujnik i ekran będzie ściemniony niemal do zera i… no właśnie, po odsłonięciu czujnika sytuacja nie wraca do normy. Trzeba albo czekać minutę aż ”załapie”, albo zablokować i odblokować urządzenie ponownie.
- Ręczne edytowanie jasności też ktoś spieprzył. O ile w urządzeniach poprzednich generacji było ok, tak tutaj pomiędzy jasnością zerową a 40% w ogóle nie widać różnicy. Potem, około 50% następuje znaczny skok. W środku nocy ekran mógłby być spokojnie jeszcze ciemniejszy, ale nie ma tego na skali.
- Nie jest też tak, że systemowe 0% to minimalna jasność ekranu. Wystarczy prosty eksperyment: odpalcie iBooks na iPadzie, potem ściemnijcie urządzenie do zera suwaczkiem systemowym (na pasku przełączania aplikacji) i włączcie opcje jasności czytnika książek. Okaże się, że systemowe “zero” to tak naprawdę jakieś 10-15% w skali iBooks.
- Na iPhone ktoś dodatkowo utrudnił szybkie ściemnianie ekranu. Na iPadzie jest to o tyle przyjemne, że suwaczek jest zawsze pod ręką i w środku nocy wyłączenie maksymalnego jarzenia ręcznie zajmuje trzy sekundy. W iPhone kiedy włączymy menu przełączania aplikacji a potem przesuniemy dwa razy w lewo trafimy na suwaczek który reguluje głośność. No bez jaj, mam dedykowane przyciski do głośności, głośność w aplikacji iPod i jeszcze suwaczek do głośności, ale żeby ściemnić ekran muszę wejść do Preferencji i znaleźć zakładkę Jasność.
Nie wiem z czym ma związek dziwna polityka dotycząca jasności ekranu. Być może to kwestia oszczędzania energii, która nie pozwala na sprawdzanie jasności otoczenia w czasie rzeczywistym (jak w MacBookach). Zwróćcie jednak uwagę, że od premiery iPhone 4 mówiło się o problemach z automatycznym wygaszaniem wyświetlacza podczas rozmowy. Piotrek Seweryn narzekał, że ciągle przypadkowo rozłącza się policzkiem (wiem, że głupio to brzmi). Tak czy siak efekt jest taki, że mam więcej problemów z jasnością w iPhone 4 i iPadzie, niż miałem w iPhone pierwszej generacji.
W tym tygodniu sponsorem playr jest Neostrada TP z ofertą internetu dla każdego. Od 256 kb/s po 20 megabitów. Sprawdź cennik i załóż internet albo przedłuż umowę – a przy zakupie przez Sieć wybierz sobie prezent!
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


