Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.

Autor

Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na Twitterze też jestem.

Menu

Ja na Facebooku
Fanpage playr
Twitter
RSS
O autorze
Ding.pl
17:00

Dwa modele iPada na rynku? Nie sądzę.

Jeszcze dodatkowo do porannego tekstu o iPadzie 2 – Emes pisze (i wiele osób się z nim zgadza):

Nie zdziwiłbym się gdyby Apple pozostawiło dotychczasowy model na rynku – tak jak to robi z iPhone. Raczej spodziewam się że przed premierą będą kończyć się zapasy 32 i 64GB wersji. A 16GB zostanie (całkiem możliwe że tylko WIFI) w starym opakowaniu i może niższej cenie (449?) czy coś w tym sensie.

Wygaszenie linii, które tak hulają produkując dziesiątki tysięcy urządzeń dziennie i przestawienie ich na nowy model nie jest proste – i zapewnie niezbyt opłacalne. Lepiej kontynuować stary model i wycofać go w dowolnym momencie niż z dnia na dzień usuwać go z rynku.

Ja za to nie bardzo w to wierzę. Jasne, na pierwszy rzut oka wszystko ok, ale po bliższym spojrzeniu… Zobaczcie jak to działa z iPhone. W USA dostępny jest model bieżący w umowie z AT&T – od $199. Dodatkowo w bardziej przyjaznej umowie za $99 dostaniemy model poprzedni. Tak czy siak płaci się operatorowi a Apple zarabia sumy zupełnie niezależne od tego, ile klient płaci bezpośrednio za telefon.

Umowy w AT&T są na dwa lata. Dlatego Apple znacznie odświeża swój telefon właśnie co dwa lata. iPhone 3GS był przeznaczony dla ludzi, którzy kończyli umowę z iPhone 1. Mało kto chciał przesiadać się z 3G na bardzo podobnego “esa”. Podobnie na tej podstawie można wnioskować, że iPhone 5 będzie bardzo podobny do obecnego modelu. W tej sytuacji trzymanie w ofercie poprzedniego modelu ma sens dla wszelkich spóźnionych albo nowych klientów, którzy chcą trochę zaoszczędzić.

Jak jest z iPadem? Tu polityka cenowa jest dość agresywna. Pozostawiając w ofercie poprzednią generację iPada Apple musiałoby znacznie obniżyć jego cenę a tym samym mniej zarabiać, bo przecież urządzenie jest dostępne bez umowy. Mówiąc “znacznie” mam na myśli coś więcej, niż te $50 które proponuje Emes, bo przy takiej różnicy nikt by go nie kupował, ergo: również nie opłacałoby się go trzymać.

No ale nawet jeśli – po co firma miałaby to robić, jeśli konkurencja i tak póki co nie jest w stanie zaoferować nic tak atrakcyjnego? Żeby zarabiać mniej? :)

W tym tygodniu sponsorem playr jest Neostrada TP z ofertą internetu dla każdego. Od 256 kb/s po 20 megabitów. Sprawdź cennik i załóż internet albo przedłuż umowę – a przy zakupie przez Sieć wybierz sobie prezent!

© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.