Paweł Nowak o instrukcji wrzucania e-booków z Empiku na iOS:
Notatka ma 3 tys. znaków i to jest największy problem Empiku w tej chwili. Jeśli właściciele urządzeń Apple muszą przebrnąć przez przez pół tuzina kroków, żeby zakupiona książka trafiła do czytnika, to wydaje mi się, że 99% z nich zrezygnuje.
Dopóki Apple i Adobe nie dogadają się w sprawie DRM, albo dopóki Empik nie zacznie sprzedawać książek bez zabezpieczeń, to niewiele da się zrobić. Czyli nic nowego – jak zwykle pirat nie będzie miał żadnego problemu (bo pobierze lewą książkę bez DRM), a ktoś kto chce być legalny musi przebijać się przez 3 000 znaków instrukcji.
Warto zwrócić uwagę na to, że Apple po wyrzuceniu DRM z iTunes Store wcale nie skarży się na niższą sprzedaż muzyki. Firma sprzedaje też swoje oprogramowanie (system operacyjny, iLife, iWork) bez żadnych zabezpieczeń i nie ma żadnych problemów z piraceniem Mac OS. Tak naprawdę zabezpieczenia tego typu to nic innego, jak utrudnianie życia tym, którzy chcą być legalni, a co za tym idzie – zachęcanie do piractwa, które w tej sytuacji jest wygodniejsze i prostsze.
Wydaje Wam się, że na logikę takie działania producentów są bez sensu? Widać oni mają inną logikę, bo 90% z nich właśnie tak działa. W Polsce też. Dawno temu ITI odpaliło coś takiego jak Plejada.pl. Można było kupować programy/seriale TVN za jakieś grosze. Problem – wymagało to Windows Media Playera i używania Internet Explorera. Dlaczego? Dla zabezpieczeń, które oferował ten soft. Efekt? Piractwo kwitło (bo nagranie programu z ekranu nie jest problemem), a legalni użytkownicy męczyli się z wpisywaniem haseł do WMP (nie wspominam już o właścicielach Maków).
Teraz oczkiem w głowie ITI jest VOD.onet.pl. No i to samo: przy okazji któregoś KrakSpota pytałem ludzi z Onetu, dlaczego zdecydowali się na Silverlight – mało popularny, ciężki plugin Microsoftu. Oczywiście – dla zabezpieczeń. Jest to o tyle kretyńskie, że VOD oferuje treści TVN… za darmo (ale z reklamami). No ale producent kazał. A potem się zastanawia, dlaczego piractwo kwitnie.
Sponsorem bloga playr w tym miesiącu jest HYABAK – nawilżające krople do oczu bez żadnych konserwantów. Dzięki unikalnej i opatentowanej butelce ABAK Twoje oczy są zawsze bezpieczne! Wkrótce będziecie mogli wygrać ich produkty na playr – śledźcie uważnie!
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


