Słyszeliście kiedyś o “Efekcie Apple”? Nawet jeżeli nie, to na pewno znacie jego konsekwencje. Znana wszystkim firma produkuje raz na jakiś czas reklamy swoich gadżetów – również znane, bo po pierwsze są fajne, a po drugie wrzucają je wszystkie blogi branżowe. Ważną rolę w spotach gra muzyka – podobno wybierana osobiście przez Steve’a Jobsa. Apple lubi do swoich reklam wrzucać kawałki nieznanych zespołów (albo odkopywać takie, które lata świetności mają dawno za sobą).
W ciągu ostatnich lat znalazła się masa artystów, dla których umieszczenie w reklamie Apple było zbawieniem. Nikomu nie znana banda z gitarami z dnia na dzień była słuchana przez wszystkich. Niektórzy nawet nie wydali jeszcze płyty, ale w ciągu kilku dni stawali się gwiazdami. W amerykańskiej blogosferze jest na to określenie – Apple Effect.
Oto kilku znanych i lubianych, o których bez Apple zapewne większość z Was nigdy by nie słyszała ;)
Jet.
Musieliście to słyszeć. Nie ma opcji. Kawałek, który po wykorzystaniu w reklamie Apple stał się wręcz kultowy. Wykorzystano go zapewne w tysiącach reklam, filmów i domowych wideo. A zaczęło się w 2003 od – również już kultowej – reklamy iPoda z tańczącymi sylwetkami.
Ting Tings
Wśród kolejnych generacji reklamówek z ludźmi z słuchawkami przyklejonymi do uszu, to jest moja ulubiona. Przy okazji wylansowała uwielbiany przeze mnie, brytyjski duet – Ting Tings. Wykorzystany singel, “Shut Up And Let Me Go”, stał się wtedy hitem Billboard Hot 100. Teraz zespół pracuje nad drugą płytą, na którą czekam z niecierpliwością. Polecam wszystkim – jak dla mnie wykorzystany w reklamie kawałek jest raczej przeciętny w stosunku do reszty ich utworów.
The Fratellis
Kolejna reklama iPodów i kolejny młody zespół. Ten spot promował generację odtwarzaczy z 2006 roku i zbiegł się z wypuszczeniem pierwszej płyty Fratellis. Potem zespół niejednokrotnie o tym wspominał, określając nawet kawałek “Flathead” jako “The Apple Song”. Notabene spot był tak dużym hitem, że w pewnym momencie odświeżono go z tym samym utworem w tle.
Asteroids Galaxy Tour
Fantastyczny Duński zespół z charyzmatyczną i nieco szaloną Mette Lindberg na wokalu. W momencie wydania reklamy iPoda touch z ich podkładem był to ich jedyny utwór. Po pewnym czasie wyszły jeszcze dwa single i zapowiedź płyty. Płyty, której premiera była potem przekładana kilkukrotnie i mam wrażenie, że grupa trochę zmarnowała potencjał “kopa”, który dało im Apple. Pomiędzy premierą reklamy a premierą albumu minął prawie rok. Tak czy siak – uwielbiam ich :)
Feist
Utwór “1234″ to nie był on w żadnym razie debiutem Feist. Pochodził on z jej trzeciej płyty, ale wystrzelił wyjątkowo wysoko po wykorzystaniu w reklamie, nawet porównując z innymi “ofiarami” Apple Effect. Singiel wskoczył do pierwszej dziesiątki w USA i wydaje mi się, że to przy tej okazji firma wyczaiła potencjał i zaczęła przy reklamach zamieszczać link “Kup utwór w iTunes”.
U2
No dobra, U2 nie zostało wylansowane przez Apple ;) Kilka lat temu Apple lansowało sklep iTunes pokazując spoty z różnymi artystami – między innymi U2. Bardzo lubię ten spot, chociaż z Coldplayem też była świetna.
Apple wylansowało tak naprawdę masę utworów, a reklam – głównie tych kolorowych, iPod+iTunes – było całkiem sporo. Polecam pogrzebać na YouTube, bo to co tu wrzuciłem to tylko kilka wybranych spotów. Możecie ewentualnie wrzucać w komcie Wasze ulubione.
Sponsorem bloga playr w tym miesiącu jest HYABAK – nawilżające krople do oczu bez żadnych konserwantów. Dzięki unikalnej i opatentowanej butelce ABAK Twoje oczy są zawsze bezpieczne! Wkrótce będziecie mogli wygrać ich produkty na playr – śledźcie uważnie!
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.


