FaceTime – fajne czy niefajne?

Przed premierą iPhone 4 wielokrotnie mówiłem, że rozmowy wideo to taki zbędny bajer, bardziej zabawka, niż coś praktycznego. Od premiery telefonu minęło już trochę czasu, ale zdania nie zmieniłem.

Rozmowy wideo działają super, wszystko jest fajnie i logicznie ale… podejrzewam, że 99% z Was zrobi to kilka razy, żeby sprawdzić czy działa i… oleje. No bo po co? Fajnie jest widzieć rozmówcę, ale wtedy musimy się praktycznie skupiać wyłącznie na nim, ewentualnie trochę na sobie, żeby nie zachowywać się głupio i nie okazywać jak bardzo jesteśmy znudzeni konwersacją.

To, co mnie jara o wiele bardziej, to możliwość przełączenia się na kamerkę z tyłu. Tu już widzę praktyczne zastosowanie – jestem gdzieś i chcę pokazać komuś to, co sam widzę. Czy to jest jakaś konferencja, czy robienie zakupów, czy urodziny znajomego, czy pirackie nagrywanie filmu w kinie – jest to praktyczniejsze niż rozmowy przez kamerkę z przodu.

Dlatego bardzo, bardzo żałuję, że nie ma FaceTime dla poprzednich iPhone, tylko w tej formie. To, w połączeniu z zapowiedzianymi rozmowami przez 3G, byłoby dla mnie prawdziwie praktycznym i rewolucyjnym narzędziem, a nie zabawką.

Teraz pytanie do Was – korzystacie z “FacePalma”? Traktujecie to jako bajer czy jako przydatny ficzer?

10 września, 18:32

© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.
RegulaminAutor RSS Facebook