Przemek Pająk, tym razem w tekście o rynku muzyki i iPodach (z przed konferencji, więc już nieco nieaktualnym, ale chciałem się odnieść):
Apple traci po części zainteresowanie rynkiem muzycznym. Steve Jobs zrobił swoje – uczynił klasycznego iPoda wraz z iTunes najistotniejszym produktem branży muzycznej aktualnej doby, a sam iTunes największym sklepem muzycznym na świecie. Jednak wraz z rozwojem własnych produktów i naciskiem położonym na iPhone’a i iPada, Steve Jobs ma coraz mniej motywacji, aby w przypadku iPoda pokazać coś naprawdę nowego, innowacyjnego, co odwróciłoby niekorzystny trend sprzedaży i jednocześnie dało kolejne pozytywne tchnienie na rynku muzycznym
Nie łączyłbym spadającej sprzedaży iPodów bezpośrednio ze spadającą wartością rynku muzycznego. To pierwsze ma związek po prostu z nasyceniem rynku i po części z kanibalizacją iPodów przez iPhone chociażby – ale i tak iPhone pod względem biznesowym sprzedaży muzyki może być traktowany jako iPod.
To drugie zaś wiąże się raczej z rosnącą ilością i popularnością “darmowych” źródeł muzyki, jak choćby serwisy umożliwiające jej streaming (Last.fm, GrooveShark czy nawet YouTube) i rozwijającą się szybkością i dostępnością internetu. Po co kupować piosenkę, jeżeli niemal z każdego urządzenia można ją odpalić na YouTube? W HD, z dobrym dźwiękiem. Albo jako playlistę z całej płyty. Albo w telefonie.
iTunes był kiedyś odpowiedzią na cyfrowe piracenie muzyki. Dawał legalną i równie wygodną alternatywę. Teraz ktoś musi wymyślić legalną i wygodną alternatywę dla streamingu, a do tego jeszcze taką, na której można zarobić.
Sponsorem playr jest Sklep HP, w którym znajdziecie czołowe modele komputerów i akcesoriów firmy Hewlett-Packard. Laptopy, drukarki, PDA, futerały, torby, monitory, tonery w rozsądnych cenach… Sprawdź ofertę już teraz!





