Jacek Gadzinowski o skasowaniu fanpage jego bloga z Facebooka:
- fan page KTCz był podpięty pod konto „nierzeczywiste” (Von Paweł) – co nie jest zgodnie z Facebookowych regulaminem (ilu z nas ma tego świadomość prowadząc fan page własne, klientów czy marek?). Jak widać, nikt nie jest nieomylny. tym bardziej i autor profilu KTCz (traktuje to jako główny powód likwidacji profilu)
- “życzliwa konkurencja” wysłała wcześniej kilkanaście zgłoszeń (punkt 1). To znana grupa oceniaczy wszelkich posunięć konkurencji, lub też teoretyków. Nie raz i nie dwa dawano mi to do zrozumienia, że to kwestia czasu…
- reakcja Facebooka na link do art. na temat kupna fanów i aukcji na Allegro (może to nadinterpretacja, ale dzień „awarii” i artykułu się pokrywają) – patrz punkt 2.
Jeżeli śledziliście dyskusję na Facebooku, to wiecie, że w tym wypadku absolutnie się z Jackiem nie zgadzam, powiedziałbym wręcz, że głupio gada. Po pierwsze, Jacek sam sobie jest winien. Serwis daje proste zasady: zakładasz konto, w rubryczce “imię” wpisujesz imię a w “nazwisko” wpisujesz nazwisko. Potem zakładasz fanpage. Jacek założył jedno konto prywatne, a drugie fikcyjne, co jest niezgodne z regulaminem. Facebook, w trosce o porządek wywala wszelkie konta fikcyjne, a tym samym wszystkie fanpage pod nie podpięte. Wywalił więc konto “Von Paweł” i jednocześnie profil KTC.
Tu postępowanie portalu… bardzo mi się podoba. Jako użytkownik chciałbym mieć jak najpewniejszą gwarancję, że inni ludzie w tej przestrzeni istnieją naprawdę. Oczekuję więc od Facebooka, że tak jak będzie kasował Jana Pawła II albo “Klan Nowaków” (wzorem NK), tak będzie kasował jakiegoś Von Pawła. A porządek niestety wymaga ofiar – ze swoimi kontami pożegnało się paru moich znajomych, bo wpisywali sobie “dla jaj” fikcyjne dane.
Jacek jest więc sam sobie winien, bo w czymś, co jest maksymalnie proste, zaczął kombinować. Kolejne “powody” są jak dla mnie nieco naciągane. Gdyby wszystko robił ok, to żadne zgłoszenia Tajemniczej Konkurencji Kopiącej Dołki (nazwijmy ich w skrócie TKKD) nie spowodowałyby skasowania profilu. Podobnie – TKKD nie wiedziała przecież, że Jacek administruje profil z fikcyjnego konta, więc zgłoszenia musiały być “na ślepo”.
Trzeci “powód” to już kompletny absurd. Administratorzy Facebooka czytają blog Jacka i chcieli się zemścić za nieprzyjemny artykuł o serwisie, kasując mu profil? Ej, to tak na serio jest napisane? :)
Dla mnie sprawa jest prosta – Jacku, to nie jest mały, przypadkowy błąd. To nie jest tak, że – jak piszesz – “nóżka Ci się powinęła”. Jacku, bez urazy, ale napisałeś bardzo, bardzo długi tekst, z którego wynika tylko jedna, prosta rzecz: spieprzyłeś sprawę, bo świadomie zignorowałeś kluczowy element ideologii Facebooka, czyli wyraźne oddzielenie prawdziwych osób od fikcyjnych fanpage. Teraz masz za swoje :)
P.S. Co do “kont biznesowych” – znaczy zamiast tego, że prawdziwi ludzie stoją za fanpage, będzie można zrobić tak, że prawdziwi ludzie stoją za kontami biznesowymi, które stoją za fanpage? To jaki to ma wpływ na cokolwiek, oprócz komplikowania sprawy?
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.
Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na



