Pisarz Joe Konrath na swoim blogu:
Według moich liczb Apple jest bardzo małą częścią rynku e-booków. Sprzedaję 200 książek dziennie w Kindle. Na iPadzie rozchodzi się 100 miesięcznie.
Amazon to potentat, a Apple wcale tak bardzo nie zależy na uzyskaniu szczególnie wysokich zysków z e-booków. O ile biznes Amazon polega na sprzedaży książek, to biznes Apple polega na sprzedawaniu sprzętu. Spójrzmy na App Store – pieniądze, jakie Apple na nim zarabia (z marży) to jakieś grosze. iBooks jest takim samym środkiem do utrzymania przywiązania klientów, jak sklep z aplikacjami.
Dlatego właśnie nawet nie ma iBooks na iPadzie zainstalowanego domyślnie. Apple wykorzystuje Amazon do promocji własnego urządzenia – na zasadzie pewnej symbiozy. Myślicie, że ci drudzy nie wykorzystują na takiej samej zasadzie iPada, na którym przecież jest aplikacja Kindle?
Apple tak naprawdę szczególnie nie chce konkurować z Amazon na rynku sprzedaży ebooków. Apple chce konkurować z Kindle na rynku czytników e-booków. Ale model biznesowy Amazon zakłada, że nieważne, na czym czytasz, bylebyś kupował u nich – więc wcale im to nie przeszkadza.
Sponsorem playr jest sklep e-cyfrowe.pl – coś w sam raz dla każdego maniaka gadżetów. Znajdziesz w nim bogatą ofertę sprzętu fotograficznego i wideo – aparaty, kamery, obiektywy, akcesoria – czego dusza zapragnie! Już dziś sprawdź ofertę.





