Kuba Argasiński w mailu pisze o bugtrackerze Apple i jego otwartej alternatywie:
Ponieważ jestem zbyt leniwy, a któregoś z Waszych czytelników może to zainteresować – podrzucam Wam temat na notkę.
Apple posiada (o czym dowiedziałem się niedawno) system śledzenia błędów, najprawdziwszy, omujborze, bugtracker! Wewnętrznie jest on nazywany Apple Radar i funkcjonuje pod adresem bugreport.apple.com. Użyteczność tego rozwiązania pozostawia jednak sporo do życzenia (trzeba mieć, AFAIK, m.in. konto developerskie – trzeba by to sprawdzić, ja mam) – system bowiem wyświetla wyłącznie _nasze_ zgłoszenia. Tym samym, zgłaszając jakiś błąd w oprogramowaniu, nie wiem czy ktoś już go nie zaraportował itp.
Pewnego rodzaju rozwiązaniem tej bolączki jest inicjatywa Open Radar – openradar.appspot.com, na której można (jeśli się chce) przekopiować (z pominięciem “wrażliwych”, a raczej drażliwych dla Apple ;-)) dane ze swojego bugreporta i tym samym udostępnić je publicznie z pożytkiem dla innych użytkowników, którzy zamiast wyrywać sobie włosy z głowy, mogą znaleźć informację, że ich problem jest już w trakcie badania przez speców z Cupertino.
Nie mam nic do dodania, poza najwyżej tym, że Apple Radar nie wymaga konta deweloperskiego – wystarczy zwykłe, darmowe Apple ID. Przyznam, że nie wiedziałem o istnieniu takiej podstrony, chociaż ona sama nie wygląda na nową.
Sponsorem playr jest sklep e-cyfrowe.pl – coś w sam raz dla każdego maniaka gadżetów. Znajdziesz w nim bogatą ofertę sprzętu fotograficznego i wideo – aparaty, kamery, obiektywy, akcesoria – czego dusza zapragnie! Już dziś sprawdź ofertę.





