★ Raport: iOS w Europie Wschodniej – Polska na szarym końcu, Rosja nie lubi Apple, iPad podbija rynek

Większość danych statystycznych na temat komputerów Apple, iPhone czy iPada, na które trafiam na polskich blogach, pochodzi z USA. Również nasze dane są z reguły porównywane do światowych albo właśnie amerykańskich. Dlatego postanowiłem przyjrzeć się rynkowi urządzeń iOS (czyli iPhone, iPad i iPod touch) w Europie Wschodniej.

Powiedzmy sobie szczerze, że takie statystyki są dość ciekawe – zwłaszcza spojrzenie na Polskę na tle innych. W końcu nasze kraje sporo łączy, a dzieli na pewno mniej, niż Stany i nas.

iPad

Metodologia

Dane przedstawione poniżej to procent odsłon, jakie dane urządzenie uzyskało wśród wszystkich odsłon mobilnych w danym kraju. Urządzenia są rozpoznawane na podstawie danych przeglądarki, a statystyki mierzone przez międzynarodową firmę badawczą – Gemius. Oczywiście, wszystkie zebrane dane pochodzą z metody site-centric, czyli kodów zliczających zamieszczonych na stronach internetowych.

Słupki

Na poniższym wykresie znajdziecie słupki przedstawiające procentowy udział urządzeń korzystających z iOS w krajach Europy Wschodniej i Rosji (o tym jeszcze za chwilę). Cały kolorowy słupek to sumaryczny wynik urządzeń Apple, a poszczególne kolory oznaczają odpowiednie urządzenia. To co widać przede wszystkim, to ogromna dominacja iPhone na tle pozostałych dwóch.

Ciekawa sytuacja jest z Rosją – tam słupek popularności iUrządzeń jest najniższy. To jedyny kraj spośród przedstawionych, gdzie wyraźnym liderem rynkowym nie jest iPhone. W Rosji króluje Nokia 6300. Patrząc na statystyki różnych urządzeń, tam mają po prostu strasznie długi ogon – wszystko jest rozłożone pomiędzy bardzo wiele przeróżnych “zabawek”, nie ma wyraźnego lidera (pomiędzy pierwszym miejscem a drugim, które zajmuje iPhone, jest tylko 1% różnicy).

Największymi wielbicielami jabłek są Estończycy, którzy – jak tak dalej pójdzie – niedługo będą większość mobilnych odsłon nabijać na urządzeniach tej firmy. Już teraz Apple ma tam 48,23% page viewsów.

iPad rozwala. Nie jest dostępny oficjalnie w żadnym z tych krajów, a tymczasem w Estonii ma 11,22% odsłon! Radzi sobie bardzo dobrze i w większości krajów już prześcignął iPoda touch, dostępnego o wiele dłużej na rynku (od września 2007).

iOS w Europie Wschodniej
playr.pl na podstawie danych Gemius SA, gemiusTraffic, 07/2010

Polska

Co jakiś czas z pewną dumą donoszę, że iPhone jest u nas liderem i daje kopa całej reszcie, a iPad powoli zgarnia rynek, mimo braku oficjalnej obecności w kraju. Tymczasem okazuje się, że jeżeli porównać nas do naszych wschodnioeuropejskich znajomych, to raczej nie mamy się czym podniecać. Z 10 badanych krajów 6 przebija nas jeżeli chodzi o obecność Apple wśród mobilnych odsłon. Ba, jeszcze gorzej – w 5 krajach jest większy procent obecności samego iPhone, niż wszystkich iUrządzeń razem wziętych u nas.

Tak naprawdę jednak do porządnej analizy trzeba by w tym momencie porównać na przykład coś tak prozaicznego jak… oferty operatorów mobilnych w tych krajach. U nas są raczej mało postępowe, jeśli chodzi o mobilny internet, więc rynek rozwija się średnio.

Tabeleczka

Na koniec – tabelka, w której znajdziecie dokładne dane liczbowe. Wszystkie statystyki dotyczą odsłon w tygodniu 28.06.2010-4.07.2010.

Tabela
playr.pl na podstawie danych Gemius SA, gemiusTraffic, 07/2010

Wnioski

W niektórych z krajów, z których pochodzą powyższe statystyki, popularność iPhone, iPada i iPoda touch w mobilnym internecie jest wręcz powalająca. Z drugiej strony, Apple nie wydaje się traktować tych rynków jako wyjątkowo rozwojowe. Widzę tu trzy opcje.

Pierwsza jest taka, że sprzedaż urządzeń w tych krajach jest tak naprawdę na niewyróżniającym się poziomie, ale ich użytkownicy są bardzo aktywni w Sieci. Nie od dziś wiadomo zresztą, że to właśnie użytkownicy iPhone najbardziej pchają się do mobilnego internetu. W tym wypadku szansę do wykorzystania mają wszelkie firmy specjalizujące się w mobilnej, targetowanej reklamie.

Druga opcja jest taka, że Apple nie do końca kontroluje nieoficjalną sprzedaż swoich urządzeń, a dokładniej – mają na tyle niedokładne dane, że nie są świadomi rosnącej popularności swoich zabawek na rynku wschodnioeuropejskim. Mało prawdopodobne.

Trzecia opcja jest pesymistyczna – Gemius nie podaje konkretnej liczby odsłon, jedynie dane procentowe. Być może więc w niektórych z tych krajów tak naprawdę mobilny internet to kompletna nisza, z której korzystają tylko najbogatsi – a ci lubią się pobawić iPhone czy iPadem i stąd ich rosnąca popularność w tych krajach? Całkiem możliwe.

13 lipca, 15:48

© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.
RegulaminAutor RSS Facebook