Sponsorem bloga w tym tygodniu jest Philips
18:11

Płatny kontent w internecie

Kominek na swoim blogu:

Jakiś czas temu The Times wprowadził opłaty za korzystanie z ich serwisu internetowego. Zrobili to, co prędzej czy później zrobią wszyscy. Wiele wskazuje na to, że będzie to “później”.

Bo nie chodzi o to, żeby po prostu to zrobić. Internet nauczył ludzi, że kontent jest za darmo i nie można “ot tak”, jak Times, z dnia na dzień kazać sobie za coś płacić w momencie, gdzie jest srylion konkurentów oferujących podobne rzeczy za darmo.

Potrzebnych jest kilka rzeczy. To, na co zwraca uwagę Kominek – prostota. Dlaczego Apple wygrało na rynku aplikacji trzecich na komórkach, mimo, że wcześniej były już takie rzeczy? Bo zrobili to samo, ale w ten sposób, że nawet największy debil potrafi kupić aplikację. Przynieśli to “do ludu”. Jeśli kupowanie prasy będzie powiązane z aplikacjami, hasłowanymi PDF-ami, instalacją Adobe Readera, DRM… To będzie zabawa dla maniaków.

Druga sprawa – kontent dodatni. Użytkownik musi mieć coś, za co będzie chciał zapłacić – inaczej będą z tego korzystać tylko specjaliści, którzy potrzebują konkretnego materiału (płatne archiwa gazet itd.). Ale mówimy przecież o “ludzie”, nie o garstce. Kwestia jest taka, że prasa na komputerze to nie może być to samo, co prasa w kiosku, tylko przeniesiona do PDF.

To się nie sprzeda. Dlaczego? Bo “wirtualnie” mamy wybór pomiędzy darmowymi treściami a płatnymi i niewygodnymi w obsłudze cyfrowymi gazetami. W realu zaś mamy wybór pomiędzy papierowym wydaniem, które możemy wsadzić pod pachę, zawinąć i włożyć do torby, a targaniem ze sobą ciężkiego laptopa. W obu przypadkach płatna, cyfrowa prasa przegrywa.

Trzeba ją wymyślić na nowo, co… właśnie robi Apple. W absolutnie banalny sposób, bo korzystając ze swojego doświadczenia z App Store. Spójrzcie na Wired – wygodny tablet + kupowanie wydania jednym kliknięciem + specjalnie przygotowana wersja i dodatkowy kontent. Brzmi rozsądnie.

25.07.2010


17 komentarzy - napisz, co o tym myślisz!

Oskar

Kontent – daw. “zadowolony” (SJP PWN)

Właśnie dlatego Apple po raz kolejny wygra, a obecni sprzedawcy utoną w tych swoich nieudanych pomysłach…

Ciekawe, czy Times tym co kupili dał coś więcej niż to co przedtem dawał za darmo?

I jeszcze jedna sprawa – nawet jak 70% e-czytelników stracił po wprowadzeniu opłat (tak gdzieś było napisane), 30% pozostało i zapłaciło (tak zakładam). A to nawet jeśli nie wyrównuje wcześniejszych przychodów z e-reklamy, to na pewno stanowi znaczny, i co ważniejsze – przewidywalny (a nie chimeryczny jak reklama), i w miarę stały przychód.

I zgadzam się z tezą o Wired – jak już sprzedawać, to coś, po czym kopara opadnie.

Paweł Opydo

@Oskar – to “dawniej” jest kluczowe w przytoczonej definicji;

@Blogomotive – nie do końca, bo to 70% czytelników to nic. Akcja była taka – owszem, odeszło tylko 70% czytelników, ale dlatego, że przez pewien czas “na promocji” konta były za darmo. Po wprowadzeniu opłat odeszło… 90% z tych pozostałych 30%, więc w efekcie mój blog czyta więcej ludzi, niż płaci za Times.

jakjajaknieja

uwielbiam jak ktoś chce być purystą językowym.

P.S. Ja mam w komputerze WŁANCZNIK, i go włanczam elo

@Paweł: To zatem pozwolę sobie stworzyć pewien wzór, takie E=mc2 świata Web 2.0. Brzmi on: “Jeśli chcesz oszacować miesięczne przychody wynikające z płatnego dostępu do własnej strony, zastosuj wzór: “$*RU*0,03″, gdzie $ jest wartością miesięcznego abonamentu wyrażoną w lokalnej walucie a RU to miesięczna liczba twoich czytelników”. Nie roszczę sobie praw, wzór oddaję na licencji BiJzNW ;)

Oskar

@Paweł Opydo: To chapeau bas, mistrzu słowotwórstwa (łerd formejszonu).

Paweł Opydo

@Oskar – nie roszczę sobie praw do stworzenia słowa “kontent”, ale dzięki za docenienie. A na poważnie – ten blog jest o technologii, a ten temat ma to do siebie, że szybciej adaptowane są pewne słowa z języka angielskiego, niż do “oficjalnego” języka – dlatego, że nie mają polskich odpowiedników. Jak nie jesteś w stanie zrozumieć tekstu, to spadaj.

Oskar

@Paweł Opydo: Ależ mają swoje odpowiedniki, przynajmniej nieszczęsny “kontent”: TREŚĆ. Wystarczy trochę znać język polski. Spadam, bo rażą mnie Twoje ubytki w znajomości własnego języka.

Paweł Opydo

Baj.

MaciejK

W Polsce to przecież od dawna funkcjonuje jak np na GOLu (gry-online.pl)

Paweł Opydo

@MaciejK – GOL to gazeta? Bo mam wrażenie, że niekoniecznie ;)

shastorm

Ech no i znowu, zamiast mieć okazję merytorycznego wrzucenia komentarza obruszyć się na Pawła muszę :D

Oskar ma rację, bawienie się językiem na zasadzie content -> kontent gdzie
kontent to zadowolony a content to treść jest po prostu nie fajne, wrzuca siana do butów.

Purystom nie ale przyzwoitości tak. Nie wszystkie zwyczaje gminu należy powielać.

No i kolejny raz obruszyło mnie twe, Pawle, traktowanie komentatorów, takie trochę z buta, choć uderzenie sianem z niego wystającym złagodzone to jednak nadal nieprzyjemne.

Paweł Opydo

http://kaznowski.blox.pl/2009/03/Marketing-to-juzkontent.html
http://www.brzoskowski.pl/2009/07/dobry-kontent-kontra-zly-kontent/
http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2010/06/16/prasa-vs-internet-czyli-kto-komu-kradnie-kontent-czesc-3-z-4/
http://www.mmcpolska.pl/index.php?view=details&id=104

Widocznie branża mediowo-internetowa jest wiejska i słoma z butów im wychodzi :) Ale takie jest życie. Na blogu korzystam z takiej nowomowy, jaka mi pasuje – nie robię przecież błędów ortograficznych. Jak ktoś nie lubi słowa “kontekt”, które jakby nie patrzeć wbiło się już dość mocno w świadomość “branżowców”, to niech spada.

I nie, to nie jest “traktowanie z buta”, tylko bezpośredniość. Bo co innego mam napisać? Jeżeli komuś się nie podoba to, jak jest napisany ten blog, to nie musi go czytać. Może zacząć pisać własny, gdzie zamiast “kontent” będzie zawsze “treść”, a zamiast “interfejs” będzie “międzymordzie”, czy cokolwiek :) Ale nie mam zamiaru nikogo głaskać po główce i pisać “oczywiście masz rację, już poprawiam, przepraszam” ;)

Paweł Opydo

P.S. Kolejne komcie dotyczące znaczenia słowa “kontent” będę wywalał, bo są nie na temat. Dyskutujcie sobie w komciach na SJP :)

jakjajaknieja

ALE URWAŁ!!!!
ALE TO BYŁO DOBRE!!!!

MaciejK

“opłaty za korzystanie z ich _serwisu internetowego_” gazeta? jaka gazeta? gazeta będzie drukowana jeszcze przez mnóstwo lat:)

Moim zdaniem, płatne dodatkowe treści powinny nabrać bardziej multimedialnego kształtu. Wideo wywiady, ładnie zmontowane reportaże, prezentacje itp. Za takie coś chętnie bym zapłacił:)



Napisz komentarz




Nazywam się Paweł Opydo i jestem autorem tego bloga. Pracuję w dziale marketingu Interia.pl. W swoim czasie zajmowałem się m.in. takimi projektami jak 990px.pl czy zAfganistanu.pl, przygotowywałem kampanie reklamowe, robiłem grafikę, pisałem teksty do spotów radiowych, zajmowałem się social marketingiem i jeszcze paroma innymi rzeczami. Napisz do mnie.

Kolejny wpis: