Mocny, z prawdziwie epicką muzyką (jak zawsze u Blizzarda), wręcz filmowy. Rzecz, do której się przyczepię – wyraźnie widać, które sceny były “od zera” robione w 3D, a które były robione na jakimś specjalnie przygotowanym do tego silniku graficznym. Zapewne animacji jest w grze na tyle dużo, że część zrobiono enginem (podobnie jak np. w Warcraft III), a potem wykorzystano je w trailerze. Widać wyraźnie, które sceny są idealne, a które nieco “kanciaste”. Ale może się czepiam. Moje wrażenia z bety SC2 na Mac znajdziecie tutaj.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.
Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na



