Eric Schmidt z Google (za Spider’s Web):
Takie reklamy, które pojawiałyby się w różnych miejscach na stronach internetowych nie byłyby jedynie materiałem wideo, byłyby mini stronami internetowymi.
Przemek Pająk zwraca uwagę, że jest to dokładnie to samo, co jakiś czas temu Jobs mówił o iAd, więc mówienie o “nowym pomyśle” jest raczej dziwne. Ba, Apple też nie odkryło niczego rewolucyjnego – formy reklamowe, które po “rozwinięciu” prezentowały np. trailer filmu, umożliwiały zostanie fanem na Facebooku i tego typu interakcje (czyli “strona w stronie”), są znane od dawna (raczej w USA, nie u nas, bo u nas mamy manię CTRów).
Chodzi raczej o nowy sposób wykorzystania takich form. U Apple: nie dość, że na platformie mobilnej, to jeszcze wewnątrz aplikacji. U Google – jak rozumiem – nowością jest wprowadzenie tego do szerszej publiki jako AdSense, a nie (jak do tej pory) wyłącznie jako specjalna forma “na życzenie” na dużych portalach (pewnie równie specjalnie wyceniana). Jeżeli tak będzie (i pomysł zyska popularność), to jeśli nie można mówić o rewolucji, to o ewolucji reklam jako takich na pewno.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.
Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na



