Pewnie na wszystkich możliwych blogach wyczytaliście, że iFixit już rozłożył noweho iPhone na czynniki pierwsze. Zdjęcia zdjęciami, ale jeśli macie zmysł złotej rączki i zamiast biec od razu do serwisu lubicie podłubać przy urządzeniu, to warto bliżej przyjrzeć się konstrukcji nowego modelu. Oto kilka rzeczy, które sam zauważyłem.
Pierwsza sprawa – otwieranie obudowy. Jest odwrotnie niż w poprzednich modelach – nie ściągamy ekranu, żeby dostać się do środka, tylko ściągamy tył. Do tego znacznie to ułatwiono. Do otwarcia wcześniejszych iPhone przydawała się “przyssawka”, żeby podnieść płaski kawałek szkła do góry. Teraz po prostu pod odkręceniu dwóch śrubek wygodnie otwieramy obudowę – widać na zdjęciach:

Druga rzecz – bardzo fajna: po ściągnięciu klapki z tyłu od razu mamy dostęp do baterii. Wymiana tego elementu jest więc o wiele prostsza niż w poprzednich modelach – w zasadzie odkręcamy dwie śrubki i wymieniamy.
W iPhone 3G jednym z mankamentów było to, że jeżeli urwał nam się przycisk wyciszania telefonu, to jego wymiana wymagała dość głębokiego grzebania w bebechach. Tu nie jest lepiej – nadal musimy daleko zajść, żeby to zrobić, ale z drugiej strony… przycisk ma zupełnie inną budowę i raczej nie ma szans na jego wyrwanie/złamanie.

Dla równowagi – elementem, do którego najtrudniej się dostać, jest ekran. Ma on też zupełnie inną budowę – o ile dawniej oddzielenie szybki z panelem dotykowym od LCD polegało na odkręceniu 6 śrubek, to tutaj już z racji precyzyjnego klejenia i braku przestrzeni między tymi dwoma elementami, taka zabawa odpada. Czyli – pęknie Ci szybka? Zamiast kupić samą wierzchnią warstwę za 20zł, albo połączoną z panelem dotykowym za stówkę, musisz mieć całość: szyba + panel + LCD. Zamiast 10 minut wolnego czasu na wymianę, musisz rozłożyć cały telefon na czynniki pierwsze… i to jest moment, w którym dzwonisz do najbliższego serwisu.
No ale cóż, coś za coś. Szybka wymiana baterii jest chyba praktyczniejsza, niż szybka wymiana szybki ;)
Zdjęcia: iFixit – więcej znajdziecie tutaj
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.
Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na



