Zgodnie z obietnicą, postaram się napisać trochę więcej (i na ile się da neutralnie) o Flashu w iPhone OS i rozwijającej się coraz bardziej wojence pomiędzy Apple i Adobe – właśnie w tej sprawie. Sprawa jest kontrowersyjna i problematyczna, bo tak naprawdę… trudno powiedzieć, które rozwiązanie jest dla użytkownika lepsze.
Adobe blokuje Flasha w Safari? A może to YouTube?
Nie znalazłem jeszcze wyjaśnienia tej sprawy, ale warto o niej napisać, bo są sugestie, że to ciąg dalszy naszej wojenki. Ni z tego ni z owego, próba wejścia na YouTube i odtworzenia filmu kończy się wyświetleniem komunikatu z prośbą o aktualizację Flasha. Aktualizacja… nie pomaga.
Komunikat, o którym mowa, wygląda tak:

Pierwsza rzecz – nie wygląda na komunikat Adobe. Nie jest to standardowy monit z prośbą o instalację Flasha. Jest dziwny. Druga rzecz – jest tak tylko na YouTube. Co ciekawe, po zainstalowaniu najnowszej wersji Flash… sytuacja się nie poprawia.
Co się dzieje? Mam dwie teorie. Pierwsza – Adobe delikatnie daje do zrozumienia, że też może grać ostro w wojnie z Apple. Pokazuje, że może wymusić na użytkowniku instalację aktualizacji. Do tego do czasu naprawienia “buga” (bo tak to traktuję) wielu użytkowników zrozumie, jak ważny w ich życiu jest Flash ;)
To teoria spiskowa. Zakłada w zasadzie, że to jakieś zaplanowane działania Adobe. Druga opcja jest jednak chyba logiczniejsza – YouTube coś skopał i z jakiegoś powodu źle interpretuje wersję Flasha zainstalowaną w systemie. Do tego by pasował ten dziwny komunikat (chociaż zbyt Googlowo też nie wygląda).
Problem pojawia się w Safari, co do innych przeglądarek, to informacje mam sprzeczne. U mnie nie działa w Firefoksie, ale pod Operą jest ok. Co myślicie?
Update: Tak jak się spodziewałem, prawdopodobnie był to błąd YouTube – tak przynajmniej napisano na facebookowym koncie Opery. Podobno wszystko powinno już hulać.
Dlaczego nie ma Flasha w iPhone OS?
Przy okazji, jak już jesteśmy w tym temacie – dlaczego nie ma Flasha na iPhone i iPada? Obiecałem rozwinąć nieco ten wątek.
Oficjalne wyjaśnienie jest takie – Apple uważa, że Flash to crap, działa źle, jest przestarzały i dlatego promuje lepszą technologię, jaką jest HTML5 – dla naszego dobra.
Tylko część z tych informacji jest prawdziwa. Flash faktycznie do najlepszych technologii nie należy, jest zasobożerny i tak naprawdę jego rozpowszechnienie nie jest fajne z punktu widzenia użytkowników. Z drugiej strony – HTML5 dopiero się rozwija, więc – mimo potencjału – trudno go tak w zupełności równać z Flashem.
Nieprawdą jest też, że Apple jest tak wspaniałomyślne, że broni nas przed niedobrym Flashem i promuje HTML5 z powodów ideowych (chociaż po części może to być zemsta na Adobe za to, jak oni kiedyś traktowali maki). Prawda jest według mnie taka, że ta platforma na iPhone i iPadzie to otwarta droga dla powstawania wszelkiej maści aplikacji w przeglądarce, a tym samym – alternatywa dla App Store (głównie dla gier oczywiście).
Dwie ścieżki rozwoju…
…i żadna nie jest dobra. Z jednej strony promowanie HTML5 – okej, witryny powoli na niego przechodzą, więc to w sumie dobrze. Dzięki Apple coraz mniejsza część wydawców trzyma się wygodnego (bo nie trzeba nic zmieniać) Flasha, bo popularność platform nie obsługujących go rośnie.
Z drugiej jednak strony – Flash jest powszechny i jeszcze długo będzie. Jakby nie tłumaczyć, jakby nie patrzeć – przeglądając internet W TEJ CHWILI na iPadzie niektóre strony są nieużywalne. Co z tego, że kiedyś będzie lepiej, jeśli teraz jest nie do końca?
Kiedy to się zmieni?
Będziemy jeszcze dłuuuugo czekać. Naprawdę – uwierzcie – nie ma się co cieszyć z newsów, że Virgin czy YT przechodzą na HTML5. Bo… to duże witryny. A małe jeszcze długo nie przejdą.
Spójrzmy na nasz kraj. Mimo, że iPhone jest u nas najpopularniejszym urządzeniem do przeglądania mobilnego internetu (o tym trochę więcej w osobnym tekście), to zwyczajnie nie opłaca się przerabiać stron na wersje bez Flasha – to nisza. Nisza dla dużych serwisów, portali informacyjnych i horyzontalnych – a co dopiero dla małych stron, które mają 3 odwiedziny z iPhone w ciągu miesiąca?
Wykorzystanie Flasha jest tak duże, że przejście na HTML5 to operacja, która potrwa latami. Apple ją przyspiesza – racja. Ale – niestety – kosztem “zaciskania pasa” przez użytkowników.
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.
Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na



