Nasza “wideokonferencja” się skończyła, więc nadszedł czas na podsumowanie.
Apple “dało nam” w iPhone chyba wszystko, czego byśmy pragnęli (mniej lub bardziej), a nawet więcej. Z jednej strony to może być fajne, ale z drugiej mam wrażenie, że firma z robienia czegoś według własnego pomysłu przeszła do spełniania zachcianek użytkowników (w końcu COŚ muszą zmieniać).
Z tego wszystkiego tak naprawdę najbardziej cieszy mnie dodawanie aplikacji do katalogów (chociaż wygląda tak sobie – wolałbym coś w formie aplikacji ze zdjęciami w iPadzie – klik i “rozjazd”, a nie taka lista) i… zmiana tła.
Multitasking – znacie moje zdanie. Dużo gadania, ale w sumie to spełnia dość niszowe potrzeby. Fajnie, że jest, ale to nie killer feature.
iAd – tego się zwyczajnie boję. Nie chcę, żeby wszystkie darmowe aplikacje były wypchane reklamami.
System “gamingowy” – fajne, ale jest plus+, z którego nie korzystam, więc z tego też pewnie nie będę. Przechowywanie plików – są do tego aplikacje, wiadomo, że natywnie daje to większe możliwości, ale szału nie ma. iBooks – ok, fajnie, że jest, ale od dawna jest Kindle i Stanza. Poprawki w Mail – fajne, ale to nie rewolucja, tylko naprawienie błędów.
Mam nadzieję, że po prostu ktoś NIE ZDĄŻYŁ pokazać naprawionej aplikacji App Store, a nie, że jej nie będzie. Obecna jest tragiczna – od pierwszej wersji nie wprowadzono pobierania w tle (jak w aplikacji iTunes) – za każdym razem program się zamyka. Safari też wymagałoby odświeżenia (gdzie wyszukiwanie w treści strony?). Synchronizacja przez WIFI – błagam, słynne ze swojego “wireless” Apple i trzymanie się kabla USB?
Poza tym – każda z tych rzeczy wygląda tak, jakby projektował ją kto inny. Z prostego, czytelnego systemu robi się troszkę burdel.
Podsumowując – jestem zadowolony, ale nie zachwycony. Jest ok, ale nie mamy szczególnych powodów do dumy. Zobaczymy, co pokaże nowy iPhone.
A nasz głupawy wideokomentarz wyszedł tak:
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.
Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na



