O wideoprezentacjach, cenach aplikacji i o tym, że niektóre będą darmowe, jeśli mamy je na iPhone.
Kilka newsów na temat iPadowego App Store.
Na stronie Apple.com pojawiły się krótkie prezentacje kilkunastu aplikacji na iPada. Są po prostu śliczne. Duży ekran daje jednak niespotykane dotąd możliwości.
W App Store na iTunes można już przeglądać aplikacje na iPada. Nie wiem, czy to tylko takie moje wrażenie, ale wydaje mi się, że póki co albo są darmowe, albo bardzo drogie ($10). Może jak będzie ich więcej, to rynek się ustabilizuje.
I najważniejsza informacja – niedawno pytałem gdzieś w komentarzach, czy jeśli aplikacja ma wersję na iPhone i na iPada, a my posiadamy tę na iPhone, to będziemy mogli pobrać iPadową wersję za darmo. Wtedy odpowiedź nie była pewna, ale wszyscy przewidywaliśmy, że nie ma takiej opcji.
Tymczasem okazało się, że nie do końca – to zależy bowiem od producenta.
Dodając aplikację na iPada do sklepu, mogą oni dodać ją jako osobny produkt (np. Things i Things for iPad), albo – i to nas bardzo interesuje – jako iPadową wersję dostępnej już aplikacji. W tym drugim wypadku jeśli mamy aplikację na iPhone, to dostajemy za darmo wersję na iPada.
Te “podwójne” aplikacje łatwo rozpoznać w iTunes po tym, że mają wspólną stronę na oba urządzenia (napis “This app is designed for both iPhone and iPad” poniżej logo). Przykład: IM+ za $9,99.
Muszę przyznać, że bardzo mi się to podoba. Ciekawe, jak będą robić dystrybutorzy. Dla mnie na przykład trochę dziwnym jest, że Things, którego desktopowa wersja kosztuje $50 a na iPhone $10, wymaga kolejnych $10 za iPadową. No ale cóż – kwestia dobrej woli :)
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.
Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na



