No dobra – nie wiem czy kupię. Ten wpis ma być jednak swoistą “kontrą” dla wysypu pojawiających się tu i ówdzie tekstów wyjaśniających, dlaczego ten czy ów tabletu od Apple nie kupi.
Dlaczego kontrą? Bo zwyczajnie mnie te teksty irytują. W przeważającej większości. Nawet nie dlatego, że identyczne słowa krytyki pojawiały się przed iPhonem i tak samo jak dziś, tak wtedy jeszcze przed premierą telefonu pojawiło się 50 “iPhone-killerów”. Raczej dlatego, że piszący nie potrafią wziąć pod uwagę tego, czym jest tu urządzenie, i krytykują je za to, czym nie jest.
Od razu zaznaczam, że jestem świadom wad tej “zabawki”, tak jak każdego innego produktu. Ale krytykować też trzeba umieć, a ponieważ wielu krytykuje niesłusznie, to ja dziś pobawię się w wytłuszczanie zalet ;)
Czym jest (a czym nie jest) iPad?
No właśnie – iPad NIE jest… laptopem. Niby proste, ale mam wrażenie, że wielu potępia go właśnie za to, że nie jest notebookiem.
iPad jest urządzeniem “kanapowym”. Wystarczy spojrzeć na wideo promocyjne. Ludzie na nim nie używają iPada do pisania długich tekstów, nie korzystają z niego do profesjonalnych zadań zawodowych. Nie – oni przeglądają na nim sieć, oglądają zdjęcia i filmy, grają w gry.
Największym kuriozum, które przeczytałem (nie pamiętam gdzie), było chyba to, że iPad to badziew jest… bo nie ma fizycznej klawiatury.
Apple mogło zrobić albo małego, dotykowego MacBooka, albo dużego iPoda Touch. Zrobili to drugie, dlatego nie powinniśmy traktować tego urządzenia jako mniejszego i poręczniejszego komputera, tylko jako większego i wygodniejszego iPoda.
Dlaczego chciałbym go mieć?
Dla przeglądania Sieci. Bo wstaję czasem rano i mam ochotę przeczytać newsy przy śniadaniu. Albo kładę się wieczorem i mam ochotę zobaczyć, co ciekawego napisał Time. Co teraz mogę zrobić? Albo włączyć komputer, albo zrobić to na iPhone.
Obie wersje są słabe. Komputer wprawdzie pozwala na komfortowe przeglądanie internetu, ale włącza się długo, a do tego jego używanie w łóżku czy leżąc na kanapie nie jest najwygodniejsze. iPhone ma za to idealnie dostosowany do przeglądania Sieci interfejs, ale jest za mały, żeby robić to w pełni komfortowo.
iPad w tym momencie sprawdza się idealnie.
Do grania! Tak, tak, tak! Jestem graczem-wyjadaczem, który spędził pół życia grając w co popadnie (głównie staroszkolne RPG). Dziś jednak nie mam na to czasu, a moją konsolką do gier jest iPhone. Wiadomo, gry tam coraz bardziej przypominają wypaśne tytuły na PC, ale – powiedzmy sobie szczerze – Need For Speed czy N.O.V.A. zasługują na większy ekran. Granie w takie rzeczy na iPadzie jest chyba najbardziej jarającą mnie rzeczą. Po prostu – iPhone jest świetną mini-konsolką do gier. iPad może stać się świetną “dużą” konsolą.
Do filmów. Po prostu. Oglądanie filmów na komputerze jest fajne, ale możliwość położenia się albo wygodnego “wywalenia” na fotelu i oglądania ulubionego serialu jest naprawdę przyjemna.
Do czytania. Jasne, dedykowane, e-paperowe urządzenie na pewno jest lepsze od iPada. Ale czytanie na komputerze nie sprawia mi dużych problemów (zwłaszcza, że i tak – niestety – nie mam czasu czytać dużo), więc z chęcią przyjąłbym “all in one” iPad, wraz z czytnikiem e-booków.
I tak dalej, i tak dalej…
Nie chcę wymieniać za dużo, bo nie o to chodzi. Chodzi raczej o sposób myślenia na temat urządzenia. iPad nie jest urządzeniem idealnym, ale trudno mieć do niego pretensje, że nie jest laptopem.
To trochę tak, jak z rowerem. Gdyby ktoś tłumaczył, że rower to badziew, bo nie ma silnika i pięciu foteli, wyśmialibyśmy go. Ale ludzie dokładnie w ten sposób myślą o iPadzie – zamiast oceniać to, czym jest, krytykują go za to, że nie jest tym, czym by chcieli, żeby był (uff).
Być może kiedyś Apple zrobi MacBooka Touch, który będzie dotykowym, “pełnym” komputerem. Może nawet z wyciąganą gdzieś z tyłu, fizyczną klawiaturą ;) Ale iPad MacBookiem nie jest – i trzeba się z tym pogodzić, oceniając go jako produkt stworzony w konkretnym celu i dla konkretnego wykorzystania.


aepictures
Zgadzam się. W nieco podobnym tonie pisałem tutaj http://aboutapple.cba.pl/?p=240
Moridin
Ma fizyczną klawiaturę … jak podłączysz. ;-)
Paweł Opydo
@aepictures – Dokładnie – to co pisałeś nawet zgrywa się ze słowami Steve’a – coś pomiędzy komputerem a iPhone, ale nie netbook, który de facto jest “tylko” zmniejszonym (a przez to mniej wygodnym) laptopem.
Pytanie oczywiście, czy każdy czegoś takiego potrzebuje (nie) i czy każdy by za coś takiego tyle zapłacił (nie). Ale raczej w tej całej sprawie samo ocenianie iPada zostawiłbym na za parę miesięcy. Irytuje mnie raczej podejście “oceniaczy”, którzy zamiast oceniając urządzenie, oceniają swoje wyobrażenia ;)
tinctura
Osobiście uważam, że Ipad może być wygodnym sposobem do szybkiej edycji prezentacji i tekstu… Zakładając, że pakiet iWork będzie dostępny również w Polsce.
belrum
mnie chyba najbardziej w krytyce iPada (i nie tylko) denerwuje to, że ludzie coś negują nie mając tego w ręce. Jak można krytykować coś czego się nigdy nie używało o_O
Mnie osobiście iPad interesuje (choć chyba bardziej moją żonę) – czy go kupię to zależy od ceny ;)
Pozdrawiam
lukers
Osobiście to jestem raczej fanbojem marki Nokia i jakoś iPad’em nie jestem zainteresowany, ale słuszne w tym wpisie jest spostrzeżenie, że ludzie doszukują się czego w urządzeniu brakuje i to wytykają, tak było z Nokia N900, bo nie ma MMSów, a w zasadzie to tablet z funkcjami telefonu, a nie odwrotnie. Biorąc pod uwagę szybkość rozwoju różnego aplikacji na wszystko, co ma przedrostek “i” (heh szkoda, że tak na Symbiana nie ma) to iPad znajdzie zastosowanie w wielu dziedzinach.
konradk
belrum: Jak można krytykować coś czego się nigdy nie używało
no nie wiem, ja jakos jedynie intuicyjnie, ale jednak nie lubie prostytutek ;)
belrum
@konradk: możesz ich nie lubić ale nie możesz powiedzieć, że słabo robią l*&^% :)
kmit
Ja też nie uważam iPada za złego urządzenie – sam może go nie kupie ale jestem przekonany, że znajdzie dość dużą grupę odbiorców.
Ja jednak wolę rozłożyć się z laptopem na kanapie. Chociaż kto wie – może jak tylko dotknę iPada zmienie swoje podejście ;)
CoSTa
A ja coraz bardziej skręcam w kierunku kupna. Idealna rzecz na wieczorne przejrzenie maili, poskakanie po stronkach i jako dodatek do kibla :). Żona też pooglądała i tylko westchnęła na myśl, że starczy maznąć paluchem po ekranie, tapnąć w ikonkę i już Nasza Klasa jest dostępna. Jasne, z iPhone też tak można ale kaman, tu chodzi głównie o wygodę a tej ekran iPada raczej zapewni sporo więcej, niż ekran telefonu.
Ogólnie zaś fajny gadżet, który może furory nie zrobi ale kilka swoich zastosowań na pewno znajdzie.
iZbieractwo
iPad to nie tablet…
photo credit: nDevilTV iPad wyzwolił sprzeczne opinie. Jest pogardzany i uwielbiany. A tymczasem iPad nie jest tabletem jaki znamy z przeszłości. To nowa jakość. Nowa nisza. Dla nowych ludzi. Apple znów stosuje strategię blue ocean. iPad i zamie……
Zbiju
Kupie niezależnie od tego czy ma klawiaturę czy nie :)
Jarek
Właśnie :) są zainteresowani KUPNEM??
…, którą wersję wybierzecie WIFI czy WIFI + 3G ??
P.S.
Czy wersja z 3 G będzie chodziła w Polsce czy będzie trzeba JB zrobić?
Chcieć kupić, a faktycznie kupić iPada, to dwie różne rzeczy – Apple Blog
[...] kolejnymi blogerami piszącymi, że jednak kupią iPada kiedy się pojawi (Paweł Opydo, Grzesiek Marczak, ja) nieciekawie wygląda zmiana dat przez Apple na stronie zamówień [...]