Dzięki uprzejmości firmy Tucano Polska, miałem przez ostatnie dni możliwość testowania pokrowca Second Skin na MacBooka (Pro) 13″. Jak poradził sobie on w pojedynku z zakupionym przeze mnie jakiś czas temu Built Laptop Sleeve?
Na początek – określmy kategorię produktów, jaką są pokrowce na laptopy i do czego są one potrzebne. Pokrowca nie można porównać z torbą, bo w większości przypadków nie ma on nawet paska na ramię, nie mówiąc już o miejscu na jakiekolwiek dodatkowe kieszenie. Pokrowiec w większości przypadków jest używany, jeśli chcesz wsadzić laptopa do zwykłego plecaka, a nie chcesz, żeby walał się między książkami bez jakiejkolwiek ochrony, ewentualnie w momencie, kiedy chcesz wziąć komputer pod pachę, “wrzucić” do samochodu albo gdzieś przenieść, nie zabierając ze sobą całego oporządzenia.
Tucano Second Skin
Wygląd zewnętrzny
Po pierwsze, oba pokrowce możecie oglądać na zdjęciach w tym wpisie ;) Są jednak rzeczy, których zdjęcie nie wyrazi. Oba produkty mają coś, co przykuwa uwagę na pierwszy rzut oka.
W przypadku Built jest to… Dziwny kształt. Spójrzcie sami na zdjęcia. Wbrew pozorom, te “wystające” narożniki raczej nie chronią wyjątkowo rogów laptopa, bo materiał wcale nie jest tam grubszy (w środku jest tak samo nieregularny). Mnie się nie podoba, ale to kwestia indywidualna.
Jeżeli chodzi o Tucano, to tu już jest o wiele bardziej klasycznie. Uwagę zwraca za to wygląd materiału, z którego wykonano pokrowiec – nie znam się na krawiectwie, ale to jest to coś, na czym po przejechaniu ręką zostają “ślady”, w zależności w którą stronę “przeczesaliśmy” materiał. Całe szczęście nie jest to aż tak widoczne, jak na zdjęciu.
Wygrywa: Tucano Second Skin, za klasyczny i elegancki wygląd (ale kto wie – może niektórym bardziej do gustu przypadnie “dizajnerski” Built)

Po lewej Built, po prawej Tucano. Całe szczęście, ślady “po dotyku” na Second Skinie nie są tak widoczne, jak wyszły na fotografii.
Materiał
No właśnie – jak wygląda materiał, z którego wykonany jest Second Skin, już wiecie ;) Teraz trochę więcej o nim. Pokrowiec jest mega-przyjemy w dotyku – milusi. Materiał, z którego wykonano pokrowiec Built jest bardziej “sztywny” i jakby sztuczny w dotyku. Z drugiej strony – ściany Builta są grubsze, więc pewnie lepiej chronią komputer, jeśli będziecie nim rzucać o ścianę.
Wygrywa: Remis – Second Skin ma plusa za elegancki i porządny materiał, Built – za gruby i solidny, chociaż gorszej jakości.
Built Laptop Sleeve
A co w środku?
Jak wiadomo, często to co jest w środku jest ważniejsze od tego, co na zewnątrz (Jon Ive tak mawia). Wszyscy chcemy przecież, żeby nasz laptopik miał ciepło i wygodnie w pokrowcu ;)
W tym wypadku oba produkty radzą sobie bardzo dobrze – materiał wewnątrz jest inny, ale nie wiem, czy laptopowi robi różnicę leżenie w matowym Tucano, czy może w Builcie, który od środka wygląda jak ściereczki do mycia naczyń.
Wygrywa: Ponownie remis. To, czym jest wyścielony środek, zależy od upodobań Waszych laptopów. Jakościowo oba pokrowce prezentują podobny poziom.
Tucano Second Skin
Zamki
Zrobiłem z tego osobny paragraf, bo to, w jaki sposób zbudowany jest zamek takiego pokrowca, wpływa niebagatelnie na wygodę użytkowania. W tym wypadku na całej linii wygrywa Tucano.
Nie dlatego, że ich zamek jest jakiś super, ale dlatego, że zamek Built jest strasznie kiepski. Jest gruby, jakby go wyrwano żywcem z tanich kurtek na ruskim bazarze. Gdzieś w środku wystają nitki, zamyka się ciężko, a do tego (last but not least) jest wszyty tak, że trzeba mocno uważać, żeby nie porysować sobie klapy przy wkładaniu laptopa. Porażka.
Zamek Second Skina jest porządny – z niewielkimi ząbkami i metalowymi uchwytami (nie kawałkami materiału, jak Built). Do tego w środku ma taki materiałowy paseczek, który chroni komputer przed uszkodzeniem.
Wygrywa: Second Skin, na całej linii, deklasując rywala i wyprzedzając go o dziesięć kilometrów.
Praktyka, dodatki i szczegóły
Używałem obu pokrowców przez jakiś czas i mam kilka uwag. Po pierwsze – pakowanie laptopa. W przypadku Built to mordęga, bo dziwny kształt tego produktu sprawia, że ciężko tam “wepchnąć” komputer. Do tego trzeba uważać na ten koszmarny zamek.
Second Skin o wiele lepiej – jest idealnie dopasowany. Do tego ważny szczegół – o ile w przypadku Built komputer “tak se leży”, to tutaj w środku mamy specjalny kawałek ochronnego materiału, który “naciągamy” na włożony do środka sprzęt – bardzo fajne.
Second Skin i jego dodatkowe mocowanie na laptopa.
Ogólnie – Second Skin robi o wiele lepsze wrażenie jakościowe. Nie ma wystających nitek, szwy są drobne i eleganckie. Built wygląda trochę jak po wojnie – gdzieniegdzie wystają jakieś nitki, materiał czasem się rozłazi…
Przy noszeniu we znaki daje się to, że Built jest o wiele bardziej “śliski” od matowego Second Skina, więc trzyma się go w ręku o wiele mniej pewnie.
Built ma natomiast jeden niewątpliwy plus – na pokrowcu znajduje się kieszeń, która w sam raz mieści ładowarkę. Wprawdzie komputer ma wtedy brzydkie “wybrzuszenie” i mocno traci na wygodzie, ale w razie czego trudno mu zarzucić, że tego nie ma. A Second Skin nie ma.
Wygrywa: Second Skin – wprawdzie brakuje trochę dodatkowej, zewnętrznej kieszeni, ale plusy rekompensują ten fakt, dzięki czemu deklasuje rywala.
Built Laptop Sleeve
Podsumowując…
Różnica cenowa tych produktów to jakieś 20zł, czyli niedużo. Porównując oba widać jednak, że Tucano sprawuje się tu o wiele lepiej. Oczywiście, są kwestie kompletnie indywidualne (np. komu podoba się jaki projekt wizualny), ale takie szczegóły, jak osłonięty zamek, dodatkowe mocowanie komputera, czy chociażby o wiele lepsze “jakościowo” wykonanie przemawiają absolutnie za Second Skin.
Jakbym potrzebował czegoś takiego na co dzień, to wybrałbym któryś z produktów od Tucano (mają w zanadrzu jeszcze inne pokrowce).
Konkurs! Wygraj Second Skin!
…ale nie potrzebuję na co dzień :) Tucano wprawdzie dało mi ten gadżet “na wieczne nieoddanie”, ale po co ma leżeć u mnie używany raz na ruski rok? ;) Dlatego dam go któremuś z Was.
Na pomysł tej “kreatywnej zabawy” wpadł Adrian, któremu serdecznie dziękuję za zrzucenie z moich barków obowiązku wymyślenia konkursu :) No ale do rzeczy:
Wyobraź sobie, że trafiasz na bezludną wyspę. Nie ma tam ani żywej duszy, tylko Ty, plaża, dżungla i dzikie zwierzęta. Jedyne, co udało Ci się ocalić z samolotu, to pokrowiec Tucano a w środku MacBook Pro, iPhone i wepchnięty gdzieś w rogu iPod Shuffle. Jak wykorzystasz te przedmioty, żeby przetrwać? Napisz to w komentarzu pod tym wpisem! Uwaga! Na bezludnej wyspie nie ma WIFI ani prądu.
Najbardziej kreatywną i szaloną odpowiedź wybiorę ja (ewentualnie z pomocą załogi Tucano, jak tylko im powiem, że robię konkurs), a jej autor otrzyma recenzowany pokrowiec Second Skin na 13-calowyego MacBooka (zarówno białe jak i aluminiowe Pro) :) Zabawa trwa do 21 lutego, czyli do końca tygodnia. W komentarzach koniecznie podawajcie prawidłowe e-maile kontaktowe. Powodzenia!
P.S. Przy okazji – Tucano Polska ostatnio trafiło na Facebook. Firma produkuje świetne rzeczy, a obiecują konkursy – warto obserwować. Uprzedzając – nie, nie znam nikogo od nich, po prostu są fajni.





