16:08

Skórzane etui na iPhone Trexta – recenzja

Dzięki uprzejmości firmy iThings miałem w ostatnim czasie okazję testować skórzane etui na iPhone z serii “Racing”, czyli designem nawiązujące do stylistyki samochodów wyścigowych :)

Od razu przyznam, że gadżet podbił serce i duszę moje i mojego telefonu ;) Nie obyło się jednak bez wątpliwości. Konkretniej – dwóch.

Trexta

Trudne pytanie na początek…

No właśnie. “Trudne pytanie” brzmiało: z czego to jest zrobione? Według wszystkich oficjalnych danych jest to skóra (“prawdziwa skóra i ręcznie robione szwy”), nawleczona na plastikowe “wnętrze”. Miałem jednak co do tego wątpliwości – wyglądało to raczej jak coś przypominającego skórę, ale… gdyby nie opis to nawet bym nie pomyślał, że tak jest.

Postanowiłem zasięgnąć opinii znajomych, głównie kobiet ;) Odpowiedzi wcale nie pomogły. Zacytuję kilka opinii:

- “Nie wiem, może to jest skóra…”
- “Ni ch*ja, to na pewno nie jest skóra.”
- “To czarne to może i skóra, ale to czerwone – na pewno nie.”
- “To czerwone to może i skóra, ale to czarne – na pewno nie.”
- “Za cienkie i za gładkie na skórę.”
- “To może być wygładzana skóra.”

Jak widać – opinie są skrajne i rozwiązania nie przyniosły. Niestety, nie miałem pod ręką nikogo, kto lepiej zna się na tym materiale (lepiej niż kobiety, które na co dzień używają skórzanych torebek). Tak czy siak – oficjalne dane macie, ale nie spodziewajcie się, że jak dostaniecie to do ręki, to będzie pachniało jak dopiero co kupiony, skórzany portfel.

Widać, że wierzchni materiał przy krawędziach jest bardzo cienki, ale mówię – ja się na skórze nie znam, więc zawierzam oficjalnym informacjom.

Trexta

No ale jaki ten materiał jest?

Cały ten problem jest w sumie drugorzędny, bo etui i tak wygląda świetnie, a do tego jest bardzo porządne. Otrzymałem wersję czerwono-czarno-białą. Kolory są mocne, faktura przyjemna w dotyku. Szwy są drobniutkie. Całość wygląda po prostu fenomenalnie – zdjęcia tego nie pokażą, ale po prostu w tym gadżecie można się zakochać od pierwszego wejrzenia.

Wykonanie

Wygląd jednak nie miałby znaczenia, gdyby etui było niedopasowane albo niewygodne. Tu jednak – po raz kolejny – Trexta wygrywa. Jestem pełen podziwu – wszystko jest dopasowane idealnie, po założeniu nic się nie przesuwa, nie ma “luzów” – jakby było przyklejone.

Etui pokrywa tył telefonu, mniej-więcej do połowy srebrnej ramki. U góry i na dole są dwie “dziury” na mini-jack/włącznik i mikrofon/głośnik. Z boku – podobnej wielkości “przerwa” na przyciski sterowania dźwiękiem.

Z tyłu etui znajdują się dwie dziury. Jedna na aparat i druga, w której znajduje się logo producenta. Szczerze mówiąc, ten drugi element trochę psuje odbiór całości (podobnie jak logo Skinera na ich naklejkach).

Używanie i dodatki

Gadżet oczywiście zwiększa grubość telefonu. Jest jednak na tyle cienki, że praktycznie nie jest to odczuwalne, a jednocześnie na tyle gruby, że daje poczucie bezpieczeństwa naszego “cacka” :)

W zestawie, oprócz samego etui, znajduje się folia ochronna na wyświetlacz (nie tak świetna, jak Gelascreen, ale bardzo dobra), ściereczka i parę ulotek.

Trexta

Trexta Laser Series

Oprócz “Racinga” dostałem również drugie etui, z serii Laser. Jest ono również wykonane ze skóry (a przynajmniej – z takiego samego materiału, jak pasek pośrodku “rajdowego”), a do tego wzbogacone wypalanymi laserem wzorami. Przyznam, że to drugie nie budzi już wątpliwości – po przyłożeniu nosa czuć taką charakterystyczną spaleniznę (no wiecie, dzieciństwo, szkło powiększające… i tak dalej ;)).

Jeżeli chodzi o jakość wykonania, to wszystko wygląda identycznie. Design “Lasera” mniej przypadł mi do gustu, ale jest bardziej elegancki i na pewno bardziej pasuje do drogiego garnitura.

Trexta

Cena…

No właśnie. Obiecałem dwie wątpliwości, a na razie była jedna (materiał). Drugą jest właśnie cena. Oba testowane etui kosztują około 100zł. To niemało. Wiadomo, jakość wykonania i elegancja stoją na najwyższym poziomie, ogólnie – produkt jest super, ale… nadal to “tylko” pokrowiec na telefon.

Gdybym miał za niego zapłacić, to na pewno miałbym ogromne wątpliwości – właśnie z powodu wysokiej ceny. Jednocześnie – jeśli wydanie “stówki” na etui dla iPhone jest czymś, z czym możecie się pogodzić – to dostajecie za tę cenę produkt najwyższej jakości.

Plusy
- świetny design
- idealne dopasowanie
- nie pogrubia znacznie telefonu
- porządne wykonanie

Minusy
- wysoka cena
- logo producenta “wycięte” z tyłu etui…

Odnośniki
- Etui Trexta Racing Series dla iPhone 3G/3GS
- Etui Trexta Laser Series dla iPhone 3G/3GS

Trexta

iThings

Sprzęt do testów dostarczyła firma iThings – sklep internetowy z akcesoriami do iPhone i iPodów. Działa od listopada 2009 i ma całkiem pokaźną ofertę etui i gadżetów, niedostępnych u konkurencji. Działają też na Facebooku i na Blipie.


27.02.2010

3 komentarze - napisz, co o tym myślisz!

Taifoon

Proponuje prosty test – do spornej powierzchni należy zbliżyć źródło ognia – prawdziwa skóra się nie pali :) tylko kto zaryzykuje taki test wydając wcześniej 100 zera za to cacko (czerwono czarno biały jest naprawdę fajny)

mameluch

rzeczywiście bardzo fajnie się prezentują, z chęcią bym sobie sprawił (a jestem zazwyczaj dość sceptycznie do wszelakich pokrowców nastawiony), ale jednak nie za taką cenę. 60 zł, ok.

[...] testowałem te pokrowce – super design, bardzo dobre wykonanie, największy minus – cena. Dlatego jeśli macie [...]



Napisz komentarz




Nazywam się Paweł Opydo i jestem autorem tego bloga. Pracuję w dziale marketingu Interia.pl. W swoim czasie zajmowałem się m.in. takimi projektami jak 990px.pl czy zAfganistanu.pl, przygotowywałem kampanie reklamowe, robiłem grafikę, pisałem teksty do spotów radiowych, zajmowałem się social marketingiem i jeszcze paroma innymi rzeczami. Napisz do mnie.

Kolejny wpis: