Minęło już trochę czasu od prezentacji nowego urządzenia Apple, a ja mam coraz więcej pytań, które może nie są bezpośrednio związane z nowym urządzeniem, ale które zadaję sobie właśnie w związku z nim. Oto one…
1. Co teraz z iPodem Touch?
To narzuca mi się najbardziej. Wiemy przecież, że iPod Touch był przez Apple promowany jako ichnia alternatywa dla netbooków. Co teraz, kiedy mamy iPada?
Dopiero co mówiono nam, że przewaga Toucha polega na tym, że można go – w przeciwieństwie do netbooka – zmieścić w kieszeni, a daje nawet większą wygodę użytkowania. Tymczasem niedługo później pokazano iPada – nagle ten obrazek stał się nieaktualny?

Co Apple zrobi z Touchem? Czy zmieni jego pozycjonowanie, czy może funkcje urządzenia jako-takie? Trochę dziwnym by było, gdyby kilka miesięcy po zaprezentowaniu światu “większego i wygodniejszego iPoda Touch” pokazano… mniejszego i kieszonkowego iPada.
2. Co z Amazon Kindle na… iPada?
Razem z iPadem i iBooks Store Apple wchodzi na rynek ebooków. W tej sytuacji ma zamiar konkurować między innymi z czytnikiem Amazona, czyli Kindle. Nie zapominajmy jednak, że aplikacja Kindle
jest obecna również na iPhone, a tym samym… na iPadzie.
Teraz pytanie, co jest dla Amazona ważniejsze – własna platforma czy sprzedaż książek? Czy firma wyda dedykowaną aplikację na iPada? A może przeciwnie, w ogóle wycofa Kindle z App Store?
Ja bym zgadywał, że Amazon jednak wyda aplikację na iPada, ale jednocześnie obniży jeszcze cenę Kindle, tak, żeby stanowić alternatywne dla Applowskiego, dedykowane urządzenie.
3. Co z MacBookiem Air?
Czas mija i mija, a tymczasem żadnego odświeżenia MacBooka Air nie widać, a urządzenie ma się coraz gorzej. Dlaczego?
Kiedyś jego zaletami była niewielka masa i grubość, przy zachowaniu całkiem niezłych parametrów. Do tego klasa “premium” – aluminium, podświetlana klawiatura i tak dalej. Nie można zapomnieć o najlepszej (w czasie premiery) baterii.
Co mamy teraz? Mam wrażenie, że ci, którzy potrzebują maszyny w miarę szybkiej, będą coraz częściej wybierać MacBooka Pro – jest w końcu tańszy, o wiele szybszy i tylko nieznacznie cięższy… Ci zaś, którzy cenią maksymalną mobilność, będą woleli iPada – również tańszego i o całkiem dużych możliwościach.

Mam wrażenie, że grono potencjalnych chętnych na MacBooka Air topnieje, zawłaszczane przez inne produkty… A MacBook Air nawet się za bardzo nie targuje. Czyżby Apple nie wiedziało co zrobić z tym urządzeniem, a tym samym skończy ono podobnie do Apple TV – zapomniane w trybie “Udajemy-Że-Nigdy-Go-Nie-Było”?
4. Co z iPhone?
Jak dotąd kolejne modele iPhone pojawiały się mniej-więcej co rok. Niedługo możemy się więc spodziewać czwartej jego odsłony. Ile na ten temat możemy wywnioskować oglądając iPada?
W tym momencie iPhone jest chyba stylistycznie najbardziej oddalony od reszty produktów Apple. Obecnie króluje czarny plastik pokryty szkłem i szczotkowane aluminium. Czy kolejny iPhone będzie w tym wypadku zbliżony do iPada?
W sumie, jakby nie patrzeć, aluminiowa obudowa unibody z czarnym logo byłaby całkiem sexy :)

5. Co dalej z Mac OS?
Od premiery iPhone mieliśmy u Apple do czynienia z dwoma równoległymi stylistykami – tą z urządzeń mobilnych i tą z “dorosłego” systemu. Wraz z prezentacją iPada zobaczyliśmy “duży” system ze stylistyką wprost z kieszonkowych gadżetów.
Póki co środowisko graficzne OSXów było modyfikowane co 2-3 wersje systemu. Cheetah, Puma i Jaguar miały jedno, potem Panther i Tiger – kolejne, a Leopard i Snow Leopard – następne. Czy w systemie 10.7 zobaczymy podobne rozwiązania jak w iPadzie? Przyznacie, że stylistyka kalendarza czy iTunes wygląda całkiem fajnie.

Tyle moich przemyśleń. Uważam, że epoka post-iPadowa może być dla Apple bardzo ciekawa… i to niekoniecznie bezpośrednio z powodu samego iPada :)
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.
Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na



