Multimedia to jeden z ważniejszych aspektów współczesnej pracy przy komputerze. Jak wiecie, ostatnio miałem okazję testować laptop Sony VAIO, a do tego przesiadłem się z poczciwego MacBooka Air na MacBooka Pro 13″. To świetna okazja, żeby porównać te trzy komputery pod kątem obrazu i dźwięku.
Temat niby oklepany, ale przyznam, że kilka rzeczy mnie zaskoczyło – głównie różnica w obrazie pomiędzy oboma “maczkami” :) Ale o tym zaraz.
Dźwięk
Zaczniemy od dźwięku, zostawiając sobie na koniec to co ciekawsze ;) Oczywiście, laptop to takie urządzenie, na którym raczej nie słuchamy muzyki – używamy słuchawek albo (rzadziej) zewnętrznych głośników. Rewelacji tu nie będzie, ale pewien komfort się liczy.
Sony VAIO
Tu muszę przyznać, że byłem mile zaskoczony głośnością dźwięku, jaką “zapodawał” VAIO. Widząc malutkie głośniczki z “dziurkami” w plastikowej obudowie byłem pewien, że będzie bardzo słabo – a tu jednak, źle nie jest. Słychać głośno, ale jeśli “podciągniemy suwak” to zaczyna być gorzej – dźwięk jest jakby przytłumiony i szumiący. Ogólnie – bez rewelacji, ale… słuchać się da. Czy to wystarczy? Zależy od użytkownika.
MacBook Air
Nietrudno zgadnąć, że w tym wypadku MBA jest na straconej pozycji. Komputer ten posiada jeden głośniczek mono, dodatkowo nie oferujący dużej głośności. Wprawdzie na maksymalnym poziomie praktycznie nie ma efektu “szumu”, ale ten maksymalny poziom wystarcza tylko wtedy, jeśli macie dobry słuch a wokół jest w miarę cicho. Jeśli macie MBA – koniecznie zaopatrzcie się w dodatkowe słuchawki.
MacBook Pro
Znów zaskoczenie – spodziewałem się raczej czegoś na poziomie VAIO, ale okazało się, że MBP ma wbudowane bardzo dobre (jak na laptop) głośniczki. Wszystko słychać dość potężnie a do tego – podobnie jak w Air – zniwelowany jest efekt “szumu”, który przeszkadzał mi w komputerze od Sony. Przyznam, że jestem bardzo zadowolony – rewelacja.
Obraz
Zaczyna się robić ciekawie. Jakość obrazu nie ujawnia zasadniczo przy używaniu samego systemu – to, czy okna są bardziej albo mniej niebieskie, nie sprawia dużej różnicy. Inna sprawa, jeśli oglądacie na komputerze filmy albo obrabiacie zdjęcia czy “produkujecie” grafikę.
Sony VAIO
Powiem tak – napiszę szczerze, mimo, że po tych paru zdaniach Sony na pewno nie wyśle mi nic więcej do testów ;) Jakość obrazu w Sony VAIO jest koszmarna. Mój stary iBook G3 z rozdzielczością mniej-więcej 800×600 wyświetlał lepszy obraz niż to. Testowałem różne filmy HD, oglądałem zdjęcia, nawet puszczałem nagrania jednocześnie (co do sekundy) na VAIO i MB… Jest strasznie.
Wygląda to tak – na przeciętnym podświetleniu ekranu wszystko jest koszmarnie płaskie i jest ciemno, jakby w filmie cały czas była taka pogoda, jakiej możecie uświadczyć w obecnym czasie w Krakowie (czyli mokro, zimno i chmury). Jeśli podświetlimy ekran na maksa, to znowu wszystko staje się wyblakłe a kolor czarny zmienia się w srebrno-granatowy.
Do tego samo techniczne wykonanie ekranu: jest glossy i odbija wszystko wokół. MBA też jest glossy, ale…
MacBook Air
…ale mimo błyszczącego ekranu prawie nie odbija otoczenia. Obraz jest ostry i nawet na maksymalnym podświetleniu czarny jest niemal idealnie czarny. Odwzorowanie kolorów jest super… Cholera – ciężko to opisać, ale wystarczyło, że postawiłem obok siebie (w identycznych warunkach) MBA i VAIO – efekt jest druzgoczący dla tego drugiego. W MacBooku kolory są żywe, “soczyste” – super.
MacBook Pro
Tu największe zaskoczenie, bo wydawało mi się, że “Pro” oznacza – między innymi – maksymalnie topową jakość obrazu, a idealnie nie jest.
To znaczy – jest idealnie, jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko odwzorowanie kolorów. Tutaj – chociaż przed zakupem komputera ciężko mi było sobie to wyobrazić – jest jeszcze lepsze, niż w Air. Czarny jest jeszcze “czarniejszy” niż tam. Wszystko jest ogólnie “bardziej”, ale…
MacBook Pro na matrycy ma dodatkowo nałożoną warstwę szkła. Ta jest całkiem ciekawym pomysłem, wzmacnia ekran, ułatwia jego czyszczenie, ale… odbija otoczenie. W przeciwieństwie do MacBooka Air, gdzie podświetlenie ekranu niwelowało ten efekt, tu w pewnych warunkach po prostu widać wszystko wokół… Jest to przy tym o wiele mniej zauważalny efekt niż w VAIO, który – mimo, że żadnej szyby nie ma – jest jeszcze bardziej denerwujący.
Podsumowując
Wybacz Sony… ale ten Twój VAIO CW to do multimedialnych nie należy. Koszmarna matryca, kiepskie odwzorowanie kolorów, odbijanie wszystkiego wokół… Dźwięk, który zły nie jest, ale nijak się nie wyróżnia. Testując multimedia nadal nie poznałem odpowiedzi na pytanie: dla kogo w zasadzie jest ten komputer?

(Sorry za brak ostrości – na zdjęciu trailer HD do “Iron Man 2″ – porównajcie “glossy”)
MacBook Air też trudno nazwać “komputerem multimedialnym”. Głośnik monofoniczny rewelacyjny nie jest, a odtwarzanie filmów w dużej rozdzielczości jest utrudnione przez wolny dysk (4300). Przy tym matryca ma świetne odwzorowanie kolorów i praktycznie niweluje efekt odbijania otoczenia.
MacBook Pro posiada na pewno najlepsze głośniki z tych trzech komputerów. Ma też najlepsze odwzorowanie kolorów, ale tylko nieznacznie lepsze od Air. Dodatkowo, odbijająca otoczenie szyba na ekranie jest sporym minusem, który sprawia, że – co mnie zdziwiło – de facto w kiepskich warunkach przegrywa jakościowo z MacBookiem Air.


przemekspider
Świetny pomysł na tekst i sam tekst. Gratuluję.
dreame4
Co do głośników w MBP to zgodzę się w zupełności. Jak na laptopowe głośniczki są naprawdę dobre.
Btw. widzę, że Sony skopiowało “trochę” wygląd klawiatury (też jest podświetlana jak w MPB?)… ;) Chociaż dla userów tego lapka to będzie tylko zaleta.
Paweł Opydo
W recenzji ktoś w komentarzach udowadniał, że pierwszą tego typu klawiaturę wprowadziło na rynek właśnie Sony, a Apple tylko upowszechniło :) Nie jest niestety podświetlana.
Paweł Opydo
@Przemek – dzięki! :)
Moridin
Reakcja mojego kolegi na dźwięk z MBP 17″ (early 2008):
“Tam jakaś wieża w środku jest czy co?”
Ravicious
Co do jakości obrazu – a może wystarczyłoby pobawić się w panelu nVidii? Zawsze dziwiłem się, dlaczego nowe komputery są wypuszczane z tak strasznie przesterowaną jasnością/kontrastem itp.
Paweł Opydo
@Ravicious – niestety, sprawdzałem :( Sam komputer “domyślnie” był zbyt rozjaśniony i wszystko było strasznie blade, ale i tak żaden z profili kolorów nie dawał czystej, mocnej barwy porównywalnej do MBA/MBP…
dlaciebiezip
co do dzwięku w MBP – to poprzedni model 17″ był “boski” – zamieniłem na nowego MBP (z czarną klawiaturą) i niestety wielka różnica – prawdopodobnie przez mniej miejsca bo bateria jest większa. Nie tylko pasmo przenoszenia jest gorsze – cała baza stereofoni legła w gruzach. Słuchałem tych samych utwórów – na dwóch jednoczesnie – niestety nowy porażka – choć do innych firm porównując i tak jest super – ale szkoda psuć coś – co jest dopracowane.
Ktoś powiedział – a po co słuchać muzyki w laptopie … też tak myślałem na np ACER-ze – w maku da się :-)