Share

iPad – świetnie, zgodnie z oczekiwaniami… ale bez rewolucji

Paweł Opydo, 27 styczeń 2010 | 668 odsłon | 20 komentarzy

Pojawiają się powoli wokół opinie o świeżo zaprezentowanej zabawce Apple. Jak to zwykle bywa – z reguły skrajne. Albo zachwyt, albo wielki zawód. A mnie się podoba, ale… nie bez ale.

Przyznać trzeba – rewolucji nie ma. Tablet Apple to najprawdopodobniej najlepszy tablet na świecie. Ma bowiem superczuły ekran z multitouch, dostęp do 140 000 aplikacji “pierwszego dnia”, jest ładny i solidny. Ceny są na poziomie “w sam raz”. Interfejs – coś pomiędzy iPhone OS a Mac OS – jest przepiękny.

Ale to nadal tablet. Tylko i wyłącznie porządny produkt. Jak dla mnie – zgodnie z oczekiwaniami. Miał być tablet, jest tablet.

Po cichu gdzieś tam, tak jak wszyscy, miałem jednak nadzieję na rewolucję. Na jakiś mega, nieprzewidywalny kiler-ficzer. Na zupełnie nowe podejście. Coś, czego absolutnie nigdy nie było. Tego nie dostaliśmy.

Kwestia zapytania samych siebie, czy te nasze oczekiwania w ogóle były możliwe do spełnienia. Wszyscy mówili: “muszą pokazać Coś Więcej, coś magicznego, super-wypasionego i nieprzewidywalnego”, ale na pytanie, czym coś takiego miałoby być, odpowiedzi nie było. Być może po prostu Apple też tego nie wymyśliło ;)

Jak dla mnie – rozsądne. Porządne do zasiedlenia niszy pomiędzy iPhone a MacBookiem. Solidne, ładne, w rozsądnej cenie. Jestem jak najbardziej zadowolony, chociaż gdzieś tam w środku cząstka mojego jestestwa mówi zawiedziona – “a jednak, to jeszcze nie teraz” :)

Jeśli ktoś jest ciekaw odpowiedzi na pytanie: “czy kupię”, odpowiem: “to zależy”. Chciałbym, ale to zależy od cen w Polsce. Nie mam parcia na zakup tego gadżetu pierwszego dnia po premierze, ale chętnie nabyłbym go w rozsądnej cenie i nawet korzystał. Czyli – się zobaczy :)

iPad

Paweł Opydo
Jestem fanbojem Apple, maniakiem gadżetów, internetu i blogów :) Na co dzień pracuję w dziale marketingu Interia.pl.

Komentarze
Maciek Bielski styczeń 27, 2010

Muszę się przyznać, że podczas keynote byłem mocno zawiedziony, jednak przyglądając się iPadowi myślę sobie teraz, że to naprawdę może spełnić moje oczekiwania. Jak zobaczyłem podstawko-chowaczkę (; >) to trafiła to do mnie w 100%.

Olgierd styczeń 27, 2010

Bez portu USB, bez czytnika kart — tylko jakieś klasyczne ejplowskie cudo w podstawce.

Może za pół roku będzie wersja 2.0 z takimi nowalijkami jak port USB ;-)

Paweł Opydo styczeń 27, 2010

Wśród akcesoriów jest Connection Kit, czyli “przejściówki” do USB i do SD, ale jak dla mnie to jest to urządzenie typowo do synchronizacji z większym kompem, jak iPhone. Fakt, szkoda, że nie ma tego wbudowanego albo chociaż tych przejściówek w zestawie.

Łukasz (lemur) styczeń 27, 2010

U ^hazana trochę napisałem co myślę http://antyweb.pl/tablet-nie-bedzie-dzis-najwazniejszy/#comment-74868 – nie chcę się powtarzać, a przeklejać nieładnie ;)
Swoją drogą – to co napisał wyżej Maciek wywołało uśmiech na mej twarzy: urządzenie jak urządzenie, ale ten pokrowiec! ;) Marketing czyni cuda…

The3rd styczeń 27, 2010

Przede wszystkim, ten tablet powinien bazować bardziej na Mac OS niż iPhone OS. Dla mnie porażka generalnie. Zawiodłem się bo jakoś nie urzekł mnie przerośnięty iPod.

Paweł Opydo styczeń 27, 2010

A mnie, szczerze, przekonał ten nowy system “w połowie”. Ma wszystko, co takie urządzenie powinno mieć, z dostosowanym interfejsem. Nie wiem, czy wolę to niż pełnego OSXa, ale przy tak targetowanym urządzeniu praca na pełnym OSXie byłaby trochę tak, jak kupowanie samochodu tylko po to, żeby posłuchać radia. Czy coś.

patjam styczeń 27, 2010

Mi się podoba, chętnie chciałbym go mieć… ale jak większość odczuwam pewien nie dosyt. Pewnie i zrewolucjonizuje rynek tabletów tego typu, zapewne w tym roku będziemy mieli tego wysyp. Trochę liczyłem jednak, że wyskoczą z czymś niesamowitym po tym tablecie. Np. z konkurencją dla MS Surface czy coś w tym stylu :) a sam tablet to taka przykrywka.

Jednak uważam również, że nikt (nawet Apple) nie odważy się za bardzo wybiegać naprzód. Może i była jakaś iskierka nadziei, ale tak naprawdę do końca nie myślałem, że wyskoczą z jakąś technologią rodem z SciFi. Wystarczy popatrzeć na iPoda. Były już tego rozwiązania przed nim, jednak on okazał się rewolucyjny. Podobnie z Iphonem, przed którym też było wiele telefonów dotykowych, ale on stworzył duży popyt na telefony dotykowe. I teraz jest tak samo z tabletem, który też nie wszedł jako pierwszy, ale może okazać się również rewolucyjny. To kwestia odpowiedniego momentu, budowania napięcia i wyczucia rynku.

Apple nauczyło się, że zbyt rewolucyjnym nie można być, bo ludzie tego nie chwycą. Przecież w końcu Newton był idealny, wyprzedził swoje czasy, ale ludzie się w nim nie zakochali. Rozpoznawał bardzo dobrze pismo, był bardzo intuicyjny, było to fenomenalne, ale jednak sprzedawał się kiepsko.

Moim zdaniem takie samo powolne wdrożenie przechodzi Surface. MS jakby chciał to by go już sprzedawał bo 1500 $, bo teoretycznie jest to możliwe. Wiele już domowych majsterkowiczów – geniuszów udowodniło, że przy dużym nakładzie pracy są sami po mniejszych kosztach stworzyć stół dotykowy ala Surface. Tak więc MS czeka na ten odpowiedni moment…

Apropo MS to zapewne jak ta atmosfera ochłonie po tablecie Apple, to MS wyskoczy ze swoim wkrótce. I nie zdziwiłbym się gdyby to był okres około 2 miesięcy.

Book Z Nami styczeń 27, 2010

Taa, widzę, że jak wszyscy podpadam pod grupę “jest fajnie, ale…” :)

Moje pierwsze przemyślenia wrzuciłem na bloga.
http://www.bookznami.pl/?p=992

Miłej lektury przedsennej lub porannej :)

xbartx styczeń 28, 2010

Jakim trzeba być bezgranicznym fanem, aby tylko z jakiejś prezentacji i kilku obrazków wyciągać tak daleko idące wnioski, że dane urządzenie jest dobre i naprawdę sprawnie i wygodnie działa. Może jak je w końcu potrzymasz trochę w rękach i poużywasz to wtedy będziesz mógł coś powiedzieć, bo tak to po prostu wyglądasz jak jakiś tani naganiacz. Trochę dystansu nigdy nie zaszkodzi.

Paweł Opydo styczeń 28, 2010

Jest coś takiego jak “zaufanie do marki” i “znajomość podobnych urządzeń tej marki”. Znając MT w iPhone wiem też, jaki jest MT w iPadzie etc.

kn styczeń 28, 2010

To, czy kupię też “zależy”.
Moje zależy opiera się na tym, czy będzie się dało na tym czytać książki. Komfortu e-ink tu się pewnie nie uzyska, ale jeżeli będę mógł spokojnie przeczytać książkę na Ipadzie, to daruje sobie Kindla, podobnie pewnie jak połowa świata.

xbartx styczeń 28, 2010

@ Paweł Opydo

Rozumiem, prowadzisz stronę, na której opisujesz i przedstawiasz te produkty, więc raczej wiadomo dlaczego jest masz lub chcesz mieć. Jednak pisanie od razu o produkcie, którego się nie maiło w rękach, nawet jeżeli jest firmy, do której mamy pełne zaufanie, jest tak jak wspomniałem naganianiem i brakiem dystansu do tego co się robi. Jak dobrze wiemy buble, błędy i nieudane produkty zdarzają się każdemu, nawet największemu kozakowi na rynku. Ja nie mam nic przeciwko ekscytacji marką itd itp ale jeżeli chcesz trzymać pewien poziom, gdzie osoby takie jak np ja, nie mające żadnego produktu tej firmy a chcące coś poczytać w miarę rzetelnego … no kwestia do przemyślenia.

Paweł Opydo styczeń 28, 2010

@xbartx – to nie czytaj, ehh… Z góry założyłeś, że to co piszę jest “nierzetelne”, i podciągasz wszystko pod tą opinię. Nikt Ci nie zabrania, ale też nikt nie zmusza do czytania.

Blog jest o tyle fajną rzeczą, że piszę na nim to co mi się podoba, a nie to co się podoba komuś. To, czy uważasz mnie za autora rzetelnego, czy nie, to już Twoja sprawa – ja nie mam zamiaru udawać neutralnego.

xbartx styczeń 28, 2010

@ Paweł Opydo
No wiadomo, że każdy piszę co mu się podoba, bo mamy wolność i wolny internet – chociaż nasza kochana władza już i nad tym pracuje. I nie ma też pretensji o to, że nie jesteś neutralny. Napisałeś: “Tablet Apple to najprawdopodobniej najlepszy tablet na świecie.” tylko po tym co widać na zdjęciach? Tablet, który jak spekulowano miał być rewolucją a nie ma wbudowanego na stałe 3G czyli moblinego internetu, coś co już aktualnie nawet w Polsce nie jest niczym niezwykłym a wręcz przeciwnie – staje się podstawową usługą dostępną dla zwykłych ludzi. Ja wiem, że 3G jest jako opcja do dokupienia, ale to chyba trochę źle świadczy o firmie, która jest uznawana za bardzo innowacyjną. Czy może, to po prostu zwykły marketing i tak zwane “dojenie kasy” z i tak zawsze, wiecznie zadowolonych klientów? O ile pamiętam z ich telefonem też tak było, że dopiero druga wersja miała 3G.

Paweł Opydo styczeń 28, 2010

@xbartx – nie po zdjęciach, tylko po wiedzy na temat tego urządzenia. To tablet, w którym zastosowano najlepszą jak dotąd technologie i system dostosowany do takiego a nie innego interfejsu, a do tego ma dostęp do 140 000 aplikacji ot tak, w dniu startu.

Nie, 3G nie jest w Polsce niczym “zwyczajnym”, większość ludzi nie wie co to jest a z mobilnego internetu w komórce korzysta aktywnie znikoma liczba. Niestety.

Gdyby tablet miał tylko wersje 3G, toby narzekali, że nie ma bez. Jakby nie miał, toby narzekali, że ma. Jest do wyboru, to narzekają, że jest do wyboru. I kogo tu zadowolić? :)

Jasne, możesz mieć pretensje do Apple za to, że produkuje sprzęt, którego klienci biją rekordy zadowolenia z niego. To nawet dość powszechne podejście nie-klientów Apple. Użytkownicy Apple na pewno nie lubią Apple dlatego, że produkuje porządne rzeczy, tylko dlatego, że są fanbojami/idiotami/szpanerami/naiwniakami :)

xbartx styczeń 29, 2010

@Paweł Opydo

Co do rozważań o 3G to ok – przyjmijmy, że Apple ma taką politykę iż w pierwszej wersji nowego produktu nie szasta za bardzo nowinkami, bo nie musi wabić klientów.

“Jasne, możesz mieć pretensje do Apple za to, że produkuje sprzęt, którego klienci biją rekordy zadowolenia z niego. To nawet dość powszechne podejście nie-klientów Apple.”
A ja mogę tutaj odbić piłeczkę, bo od razu stawiasz mnie, kogoś kto zadaje konkretne pytania, jako jakiegoś strasznie wrednego przeciwnika, która zamierza rozpętać kolejnego flejma. Czemu?
Miałem styczność z kilkoma produktami i tak jak piszesz są dobrze wykonane, ale są też na rynku produkty innych firmy, które są równie dobrze wykonane a są zdecydowanie tańsze. Pozwolisz, że pominę tutaj kwestię systemu operacyjnego, bo tutaj w grę już wchodzą przyzwyczajenia i indywidualne potrzeby i preferencje. Ja mam takie wrażenie, że w Polsce marka Apple to jest naprawdę sprzęt dla ludzi w większości przypadków totalnie atechnicznych dla których Apple jest wyznacznikiem prestiżu i społecznego “wysokiego” statusu. Być może się mylę, ale tak to przeważnie z boku widać.

Co do tych 140k aplikacji. Napisałeś, że stworzono nowy system coś pomiędzy telefonem a komputerem i te 140k aplikacji mam dostępne czyli że mamy pewność, że będzie działać. To ja z doświadczenia mogę powiedzieć, że albo to nie jest wcale nowy system, albo nie wszystko będzie działać ;)

Paweł Opydo styczeń 29, 2010

Ok, to ja skończę w tym momencie, bo widzę, że powoli zmierza to w kierunku kolejnej indoktrynacji w stylu “równie dobry sprzęt mógłbyś kupić taniej, lansiarzu!11!1!”. A tego nie lubię.

Poza tym – nie wiem, na co miałbym Ci odpowiedzieć, bo w sumie to już zeszliśmy z tematu i trochę gadamy o niczym.

Dodaj komentarz

MyPiS.pl – absurd roku?
Pierwsza reklama iPada
Oscary na iPhone i moje przewidywania
SolarisGate – powiedzcie, że to żart…
“Tablet” Microsoftu – pierwsze wideo

Home iPad Google Apple Kindle iPhone Sony Magic Mouse Facebook App Store