Ostatnio ktoś pisał gdzieś, że film lepiej wygląda w cyfrowym 3D (Cinema City) niż w IMAXie. Byłem, sprawdziłem i to nieprawda – źle nie jest, ale jednak trzeci wymiar wyglądał o wiele lepiej w tym drugim. Jeśli więc się wybieracie i macie taką możliwość – wybierzcie IMAX.
Byłem w IMAXie krakowskim, który jest już nieco “stary” i przez to ekran wydawał się nieco brudny. Jednocześnie jego granice de facto były tam, gdzie “kończył” mi się wzrok ;) To tym bardziej potęgowało efekt bycia “w środku” filmu.
W Cinema City niby wszystko było super, nawet siedziałem trochę bliżej, żeby ekran był “większy”… Ale wyszło jakby “mniej 3D”. Ładnie, ale porównując oba – zdecydowanie wygrywa IMAX. Przy czym plusem CC są na pewno dużo czytelniejsze napisy, ale kto by je tam czytał ;)






