Ostatnio ktoś pisał gdzieś, że film lepiej wygląda w cyfrowym 3D (Cinema City) niż w IMAXie. Byłem, sprawdziłem i to nieprawda – źle nie jest, ale jednak trzeci wymiar wyglądał o wiele lepiej w tym drugim. Jeśli więc się wybieracie i macie taką możliwość – wybierzcie IMAX.
Byłem w IMAXie krakowskim, który jest już nieco “stary” i przez to ekran wydawał się nieco brudny. Jednocześnie jego granice de facto były tam, gdzie “kończył” mi się wzrok ;) To tym bardziej potęgowało efekt bycia “w środku” filmu.
W Cinema City niby wszystko było super, nawet siedziałem trochę bliżej, żeby ekran był “większy”… Ale wyszło jakby “mniej 3D”. Ładnie, ale porównując oba – zdecydowanie wygrywa IMAX. Przy czym plusem CC są na pewno dużo czytelniejsze napisy, ale kto by je tam czytał ;)



Pan Jan
Witam!
Ja tak pisałem na Flaker.pl ;-)
Ale takie opinie mają to do siebie, że są mocno subiektywne ;-)
patjam
A właśnie zastanawiałem się do którego lepiej, a tu taki wpis. Dzięki
paweloko
Imax tak ale tylko w Łodzi gdzie jest cyfrowy, reszta IMAXów ma przestarzały sprzęt
Paweł Opydo
Ja nie byłem w Łodzi, a i tak było lepiej, niż w Cinema City… Chociaż przyznam, że ekran był brudny i to było widać. Niestety, na wycieczkę do Łodzi się nie zanosi :D
^oleg
na filmmasterze tak twierdzili :)
Pan Jan
Byłem w Łodzi, byłem w Warszawie w Galerii Mokotów (CInamecity) i w Warszawie było IMHO lepiej.
Ale jak napisałem w pierwszym komentarzu. To sprawa mocno subiektywna.
Code
Mi z obu wersji podobała się ta w Bonarce; ostre napisy, ostry plan, brak skalowania – inaczej, niż w imax. Ekran nie jest tak wygięty, jedyny minus. Najbardziej bolało to skalowanie do imaxowych proporcji ekranu.
playr / SolarisGate – powiedzcie, że to żart…
[...] najbardziej rewolucyjnym elementem systemu jest Avatar (nie, nie taki film). Niestety, oprócz tego, że user może sobie zrobić awatarek w 3D, nie bardzo zrozumiałem jego [...]