Więc jednak! W momencie, gdy piszę te słowa, Steve Jobs siedzi na kanapie w San Francisco i pokazuje milionom ludzi na całym świecie swoje nowe “dziecko” – iPad.
Czytaj nieśmieszną relację na playr.
Urządzenie jest większe, niż się spodziewałem. Działa na zupełnie nowym systemie – nie jest to ani iPhone OS, ani Mac OS X. Coś pomiędzy jakby, ale z interfejsem dostosowanym do takiego ekranu dotykowego. Przypomina raczej iPhone na sterydach, niż “mniejszy” MacBook.
Jest całkiem cienki (1,5cm) i ma prawie 10 cali. Wygląda trochę jak cyfrowa ramka. Ma całkiem sporo miejsca dookoła ekranu, więc trzymać się będzie wygodnie. Nie wiem, jak z pisaniem, ale podobno Steve to pokazywał i było całkiem ok.
Trzyma 10 godzin na baterii, ale może czuwać miesiąc (!). Odpala też aplikacje z App Store – rozciągnięte do fullscreen albo “w ramce”. Procesor ma 1GHz.
Póki co zaczynają się prezentacje producentów aplikacji, czyli mamy chwilę na oddech… Dalsze doniesienia wkrótce, lub na żywo tutaj ;)



playr / iPad – świetnie, zgodnie z oczekiwaniami… ale bez rewolucji
[...] się powoli wokół opinie o świeżo zaprezentowanej zabawce Apple. Jak to zwykle bywa – z reguły skrajne. Albo zachwyt, albo wielki zawód. A mnie się [...]
playr / iBook Store (oraz iWork) na iPada
[...] z przewidywaniami – wraz z iPadem pojawi się sklep z e-bookami o nazwie iBook Store. Książki będą kosztować około 15 [...]