…czyli jednak nie takie złe zakończenie historii z konfliktem Michaela Arringtona i Fusion Garage. Przypominam – projekt supertaniego, internetowego tabletu, wymyślony przez tego pierwszego, upadł przez jego konflikt z tymi drugimi. Okazuje się jednak, że FG łatwo nie odpuści i wyda urządzenie pod nową nazwą: JooJoo.
Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że teraz firma wypiera się Arringtona twierdząc, że projekt zaczął powstawać przed jego pomysłem na CrunchPad, a on sam w żaden sposób nie przyczynił się do jego rozwoju. Jaka jest prawda, nie wiadomo, ale sprawa cuchnie z daleka, a blogowi komentatorzy stają raczej po stronie “kolegi”.
Samo JooJoo to 12-calowy, dotykowy tablet z akcelerometrem, 4-gigowym dyskiem SSD i baterią trzymającą podobno 5 godzin. Oparty jest oczywiście o system-przeglądarkę. Bebechy mają być “wystarczające, żeby odtworzyć film HD”. Zmieniła się za to cena – Fusion Garage ma zamiar sprzedawać go za $499, co w porównaniu do początkowych 200 dolców jest sporą sumką.

Engadget przewiduje, że więcej informacji i demo otrzymamy jeszcze w tym tygodniu. Przedsprzedaż rozpocznie się bowiem już 11 grudnia. Cena – niestety – sprawia, że urządzenie nie będzie już takie wyjątkowe. Ciekawe, jak będzie z dostępnością w Polsce… Aha – nazwa brzmi głupawo.





