W zasadzie mychę od Apple (dzięki, Kamil!) miałem dostać już w piątek, ale pani kurier przyszła akurat w momencie, kiedy miałem prezentację w pracy, a już absolutnie na pewno nie byłem fizycznie obecny w domu. Trochę moja wina, bo zapomniałem poprosić, żeby wysłano do biura… W każdym razie, powinna być w poniedziałek i zaczynam się bawić :) Jeśli macie jakieś pytania – walcie.

20 grudnia, 0:31





